Sprawozdanie z wykonania budżetu państwa za 2025 r. w obszarach dotyczących zdrowia zyskało pozytywną ocenę Komisji Zdrowia oraz Najwyższej Izby Kontroli. Czwartkowa dyskusja nie była jednak wolna od sygnałów, że w finansach ochrony zdrowia dzieje się nie najlepiej.

Dyskusje poświęcone realizacji budżetu mają charakter „rytualny” – ostateczny głos należy w głównej mierze do Komisji Finansów Publicznych, posłowie pracujący w komisjach „tematycznych” przygotowują opinie właśnie dla niej, i – pośrednio – dla Sejmu. Nie rozmawia się na ogół o problemach makro, o sytuacji (czy kryzysie) w danym obszarze. Jednak w czwartek zastrzeżenia wykraczające poza czystą ocenę wykonania ubiegłorocznego budżetu padły, bo paść musiały. Jak na ironię – dobę po tym, jak premier Donald Tusk zwrócił się do NIK o skontrolowanie przepływów finansowych w ochronie zdrowia.
Konrad Kostępski, dyrektor Departamentu Spraw Społecznych Najwyższej Izby Kontroli mówił, że NIK zwróciła uwagę na zwiększenie wydatków zarówno w części 46 budżetu państwa, jak i w części dotyczącej Funduszu Medycznego. Pieniądze te poszły na zadania realizowane przez NFZ. – W 2025 r. na dotacje podmiotowe na finansowanie świadczeń opieki zdrowotnej oraz przelewy redystrybucyjne do NFZ przeznaczono 34,7 mld zł, co stanowiło ponad 75 proc. wydatków części 46 Zdrowie oraz 77,8 proc. wydatków dysponenta głównego. Było to 129,4 proc. więcej niż w 2024 r. oraz blisko 13-krotnie więcej niż w 2023 r. W ciągu 2025 r. zwiększono plan wydatków na ten cel łącznie o ponad 16 mld zł, to jest o 89,2 proc., przesuwając środki z innych pozycji planu finansowego oraz zwiększając plan wydatków w części pochodzącej z rezerw celowych – powiedział.
Pieniędzy zaczyna brakować na inne cele. Odnotowano przede wszystkim brak wpłaty do Funduszu Medycznego – jego przychody były o 91,6 proc. niższe w porównaniu do roku 2024. – Wynikało to z braku wpłaty z budżetu państwa w wysokości 4 mld zł – poinformował przedstawiciel izby. – Środki te zasiliły Narodowy Fundusz Zdrowia – przypomniał. Uchwalona pod koniec roku ustawa „zalegalizowała” decyzję minister zdrowia Izabeli Leszczyny, więc nie wpłynęła ona na globalną, pozytywną, ocenę wykonania budżetu.
NIK wytknęła MZ, że nie realizuje programu modernizacyjnego podmiotów leczniczych (został uchwalony ponad trzy lata temu). – Przewidziane w nim działania w zakresie wymiany łóżek szpitalnych nawet nie zostały rozpoczęte – powiedział przedstawiciel NIK. Na wymianę czekają łóżka, mające od 12 do nawet ponad 15 lat.
W trakcie krótkiej dyskusji Wojciech Wiśniewski z Polskiego Towarzystwa Gospodarczego pytał przedstawicieli MZ, o wydatki na rezydentury: jaka część została zaoszczędzona i przesunięta do budżetu NFZ. Resort przyznał, że z zaplanowanych ok. 5,8 mld zł wydano jedynie 3,7 mld zł. Jednak nie oznacza to, że wydatki „przycięto” na rzecz większej dotacji dla płatnika: pula środków na kształcenie specjalizacyjne lekarzy stanowi maximum, a w trakcie roku okazuje się na przykład, że duża część miejsc nie zostaje obsadzona. „Pomagają” też lekarki, które decydują się na macierzyństwo, bo otrzymują pieniądze z ZUS, nie zaś z budżetu państwa.
Przesunięcia z budżetu ministra zdrowia do budżetu NFZ umożliwiają Funduszowi utrzymanie płynności finansowej i zachowanie ciągłości świadczeń, ale NIK zwraca uwagę, że podstawowy mechanizm finasowania NFZ, czyli składka zdrowotna, jest niewystarczający, od 2023 roku wpływy ze składki zdrowotnej nie wystarczają na zbilansowanie kosztów, mówił Kostępski. I przypomniał, że NIK – która obszar ochrony zdrowia traktuje od lat ze szczególną uwagą i kontrolując jego różne obszary i aspekty – opublikowała raport z kontroli 2021-2024, w którym jako fundamentalną przyczynę pogorszania sytuacji finansowej Funduszu wskazała ustawę o wynagrodzeń minimalnych w ochronie zdrowia. – NIK nie kwestionuje potrzeby godnego wynagradzania pracowników systemu ochrony zdrowia, jednak zwraca uwagę, że utrzymanie wysokiej dynamiki wzrostu wynagrodzeń w przyszłych latach będzie negatywnie oddziaływało na finanse NFZ oraz ograniczało możliwość zabezpieczenia dostępu do świadczeń dla pacjentów.