Wszystko, co może podważać zaufanie pacjentów do ochrony zdrowia, musi zostać dokładnie wyjaśnione – mówiła w czwartek minister zdrowia Jolanta Sobierańska-Grenda, podkreślając, że państwo w sprawie nieprawidłowości w Szpitalu Południowym zareagowało natychmiast.
Fot. MZ
- Minister zdrowia w sprawie, którą Polska żyje od dwóch tygodni, głos zabrała w środę (wydając oświadczenie) i w czwartek – występując na konferencji prasowej
- Temat wysokości wynagrodzeń lekarzy nadal dominuje w narracji MZ, choć w ostatnich dniach wielu ekspertów publicznie wyrażało nadzieję, że to, co wydarzyło się w warszawskiej placówce, zostanie potraktowane jak punkt zwrotny w podejściu rządu do systemu
- O takich systemowych zmianach szefowa resortu zdrowia chce również rozmawiać z samorządem lekarskim – spotkanie, pierwsze od dłuższego czasu i pierwsze w nowej kadencji Naczelnej Rady Lekarskiej, planowane jest na 9 lipca
Państwo – do pewnego stopnia tak. Prezes NFZ wszczął kontrolę w szpitalu może nie natychmiast po pierwszej publikacji (warto przypomnieć, że w pierwszych dniach narracja szpitala brzmiała „tyle zarabiają lekarze, to rynkowe stawki”), a rząd przyjął w trybie pilnym projekt ustawy o zbieraniu umów na PESEL i numer PWZ (zgodnie z naszymi przewidywaniami, Senat w czwartek przyjął ustawę bez poprawek, co oznacza, że w najbliższych dniach trafi ona na biurko prezydenta Karola Nawrockiego). Minister zdrowia natomiast w sprawie, którą Polska żyje od dwóch tygodni, głos zabrała w środę (wydając oświadczenie) i w czwartek – występując na konferencji prasowej.
Konferencji dość dziwnej, bo zaproszeni na nią kilka godzin wcześniej dziennikarze nie usłyszeli praktycznie żadnej nowej informacji. Minister powtórzyła informacje dotyczące zleconych (po wywiadzie, w którym Emil Jędrzejewski zasugerował, że nieudolność młodego lekarza miała skutkować nawet zgonami pacjentów) kontroli, które prowadzić będzie konsultant krajowy w dziedzinie medycyny ratunkowej. Dziennikarze usłyszeli też zapewnienia, że SOR-y są jednym z najbezpieczniejszych punktów systemu ochrony zdrowia, jeśli brać pod uwagę odsetek zgonów pacjentów. Mogli się też dowiedzieć – od prezesa NFZ Filipa Nowaka – jak działa korpus kontrolerski Funduszu i ile kontroli trwa w szpitalach (kilkaset), a od prezesa AOTMiT Daniela Rutkowskiego, jakie możliwości da Agencji uchwalona właśnie ustawa dotycząca agregowania umów.
Trudno było również nie zauważyć, że temat wysokości wynagrodzeń lekarzy nadal dominuje w narracji MZ, choć w ostatnich dniach wielu ekspertów publicznie wyrażało nadzieję, że to, co wydarzyło się w warszawskiej placówce, zostanie potraktowane jak punkt zwrotny w podejściu rządu do systemu. W wypowiedziach minister zdrowia wybrzmiewały jednak przede wszystkim albo kwestie związane z wynagrodzeniami, albo sanacyjnymi działaniami doraźnymi. – Z polecenia premiera współpracuję z Ministerstwem Sprawiedliwości nad wypracowaniem takich procedur, które zapewnią transparentność w dostępie do publicznej ochrony zdrowia. Naszym obowiązkiem jest wyciągnąć wnioski i przygotować pakiet legislacyjny bardziej przejrzysty i przyjazny pacjentom – stwierdziła, dodając natychmiast, że ministerstwo ma cały pakiet propozycji dotyczących wynagrodzeń personelu medycznego, w tym lekarzy. – Chcemy wiedzieć nie tylko, ile personel medyczny zarabia, ale także ile rzeczywiście pracuje. Dlatego wprowadzamy powiązanie danych o czasie pracy i wynagrodzeniach z numerem PESEL lub numerem prawa wykonywania zawodu – stwierdziła.
Minister przypomniała również, że od 1 lipca zacznie działać Centralny Rejestr Umów Jednostek Sektora Finansów Publicznych. Zapowiedziała także kolejne przepisy, które obejmą obowiązkiem jawności również spółki prowadzące szpitale: w tej chwili mocno wybrzmiewa zarzut, że do CRU nie będą raportować m.in. szpitale warszawskie, działające w formie spółek, czy placówki skonsolidowane przez obecną minister zdrowia i działające w ramach spółki Szpitale Pomorskie.
Minister przypominała też, w jakim tempie rosną wydatki na zdrowie. – Mam świadomość, ile waży pieniądz w ochronie zdrowia. Muszę mieć pełne przekonanie, że zwiększenie środków przekazywanych do NFZ o kolejne miliardy rzeczywiście trafi na leczenie pacjentów. Wiele rzeczy w systemie należy uporządkować. Liczę na współpracę z właścicielami szpitali. Naszym zadaniem jest dziś sprawić, aby pacjent czuł się przede wszystkim bezpiecznie – mówiła, zapowiadając m.in. wprowadzenie limitów na odsetek budżetu, jaki szpitale będą mogły wydawać na wynagrodzenia – ta wartość ma być różna dla różnych typów jednostek ze względu – choćby – na udział nowoczesnych technologii. O takich systemowych zmianach szefowa resortu zdrowia chce również rozmawiać z samorządem lekarskim – spotkanie, pierwsze od dłuższego czasu i pierwsze w nowej kadencji Naczelnej Rady Lekarskiej, planowane jest na 9 lipca.
Nie ma wątpliwości, że „sprawę Kacprzyka” rząd spróbuje wykorzystać do okiełznania wydatków na koszty pracy – Jolanta Sobierańska-Grenda powiedziała to zresztą w czwartek wprost, że jednym z celów jest likwidacja kominów płacowych. Minister zdrowia potwierdziła też naszą informację, że nie podjęła jeszcze decyzji w sprawie rekomendacji prezesa AOTMiT dotyczącej podwyżek, jakie wchodzą w życie 1 lipca. Powiedziała, że wystąpiła do Agencji o dodatkową analizę.