9,5 tys. studentów kierunków lekarskich podpisało oświadczenie w obronie pozostawienia 13-miesięcznego stażu. Skala poparcia jest – jak podkreślano podczas poniedziałkowej konferencji Porozumienia Rezydentów OZZL – ogromna: studiujących na latach 4–6, na których głównie zbierano podpisy, jest ok. 15 tys. Dodatkowo były one zbierane podczas sesji i tylko na 12 uczelniach.

Fot. PR OZZL
- Praktycznie wszyscy kończący studia lekarskie oceniają, że nie mają wystarczającego praktycznego przygotowania do wykonywania zawodu
- Drugim wątkiem ostro krytykowanym na poniedziałkowej konferencji był praktyczny zakaz przenosin rezydentury
- Zdaniem PR OZZL, lekarze często decydują się na „ucieczkę” ze względu na łamanie przez podmioty lecznicze zasad kształcenia specjalizacyjnego
- Ucieczka rezydentów z takich miejsc powinna być traktowana jako sygnał, że w szpitalu prowadzącym kształcenie specjalizacyjne nie dzieje się dobrze
Porozumienie Rezydentów po raz kolejny zabrało głos w sprawie projektu nowelizacji ustawy o zawodach lekarza i lekarza dentysty, która – jak mówili liderzy organizacji – budzi sprzeciw praktycznie całego środowiska lekarskiego. W tym tygodniu zakończą się konsultacje publiczne projektu, a jednym z głównych punktów spornych są plany skrócenia – do sześciu miesięcy – stażu podyplomowego lekarzy i lekarzy dentystów.
– 3 lipca mieliśmy kolejne spotkanie w Ministerstwie Zdrowia w sprawie projektu. Niestety, nie przyniosło ono żadnych rezultatów – ocenił przewodniczący Porozumienia Rezydentów OZZL Sebastian Goncerz przypominając wyniki badań, z których wynika, że praktycznie wszyscy kończący studia lekarskie oceniają, że nie mają wystarczającego praktycznego przygotowania do wykonywania zawodu, a cztery piąte studentów nie chce żadnych zmian w stażu.
Studenci kierunków lekarskich zorganizowali akcję zbierania podpisów pod petycją skierowaną do rektorów w obronie stażu. 7 tys. złożyło podpisy osobiście, 2,5 tys. podpisało się elektronicznie. Adresaci nie są przypadkowi: Ministerstwo Zdrowia swoje decyzje w sprawie skrócenia stażu uzasadnia właśnie stanowiskiem akademickich uczelni medycznych, które oceniają, że są wystarczająco dobrze przygotowane do upraktycznienia kształcenia na ostatnich latach studiów (zwłaszcza na szóstym roku), co otwiera drogę do zmian w stażu.
Drugim wątkiem ostro krytykowanym na poniedziałkowej konferencji był praktyczny zakaz przenosin rezydentury. Według przedstawicieli organizacji młodych lekarzy dwie sytuacje, w których lekarz będzie mógł „zabrać” ze sobą rezydenturę – likwidacja placówki czy cofnięcie przez wojewodę pozwolenia na prowadzenie specjalizacji – to fikcja, można więc mówić o praktycznym zakazie. Tymczasem, jak podkreślali Sebastian Goncerz i Władysław Krajewski, lekarze często decydują się na taki krok – czyli „ucieczkę” – ze względu na łamanie przez podmioty lecznicze zasad kształcenia specjalizacyjnego w stopniu zagrażającym bezpieczeństwu i uczącego się lekarza, i pacjentów. Podawali przykład warunków, w jakich odbywa się kształcenie specjalizacyjne w dziedzinie psychiatrii – Porozumienie Rezydentów raport w tej sprawie opublikowało rok temu.
– Przez rok Ministerstwo Zdrowia w tej sprawie nie zrobiło praktycznie nic, teraz słyszymy, że zostanie przedstawiony oficjalny raport resortu – podkreślił Goncerz. Czy potwierdzi on np., że w jednym z dużych szpitali opiekę nad pacjentami miało sprawować na dyżurze dwóch lekarzy w trakcie kształcenia specjalizacyjnego oraz inne nieprawidłowości? Młodzi lekarze przyznają, że nie zakładają takiego scenariusza, bo – w ich ocenie – instytucje odpowiedzialne za kształt i funkcjonowanie systemu nie dysponują narzędziami kontroli. Co pociąga za sobą opóźnione reakcje na patologie i wręcz indukowanie kolejnych patologii na poziomie podmiotów leczniczych. – Ucieczka rezydentów z takich miejsc w zasadzie powinna być traktowana jako sygnał, że w szpitalu prowadzącym kształcenie specjalizacyjne nie dzieje się dobrze – usłyszeli dziennikarze.