Szczepienia przeciwko HPV – główny cel ataku

Małgorzata Solecka
Kurier MP

Szczepienie przeciwko ludzkiemu wirusowi brodawczaka (HPV) jest jednym z głównych wątków dezinformacji medycznej, jaka pojawia się w mediach tradycyjnych i społecznościowych. Potrafimy monitorować treści dezinformujące, wyjaśnić przyczyny ich rozpowszechniania – ale czy wiemy, jak z nimi walczyć, jak je powstrzymywać?

Posiedzenie Parlamentarnego Zespołu ds. Przeciwdziałania Wirusowi HPV i Chorobom z nim Powiązanym, 15 lipca 2026 r. Fot. Sejm

  • W ciągu kilkunastu miesięcy odnotowano około 32 000 publikacji w mediach tradycyjnych i ponad 347 000 wpisów w mediach społecznościowych związanych z dezinformacją medyczną
  • Każda decyzja dotycząca szczepień przeciwko HPV powoduje znacząco większą falę aktywności osób i ośrodków, zajmujących się szerzeniem dezinformacji w tym obszarze
  • Groźnym trendem jest rozpowszechnianie rozmaitych teorii dotyczących odżywiania i fałszywych obietnic z nimi związanych
  • Samo zwalczanie konkretnych fałszywych przekazów nie wystarczy. Równie ważne jest wyposażenie młodych ludzi w umiejętność samodzielnego oceniania wiarygodności informacji
  • Nurt dezinformacji zdrowotnej pokrywa się z innymi, szerzonymi w przestrzeni wirtualnej, fałszywymi narracjami, dotyczącymi na przykład wojny w Ukrainie lub ruchów migracyjnych

O dezinformacji w kontekście szczepień przeciwko HPV rozmawiano w środę podczas posiedzenia Parlamentarnego Zespołu ds. Przeciwdziałania Wirusowi HPV i Chorobom z nim Powiązanym.

Przedstawiciele Uniwersytetu Medycznego we Wrocławiu i Mediaboard Polska zaprezentowali dane dotyczące skali dezinformacji medycznej. Z opracowanego przez ekspertów raportu, obejmującego okres od stycznia 2025 roku do maja 2026 roku, wynika, że ponad 50% zidentyfikowanych fałszywych informacji o zdrowiu odnosiła się do szczepień, w tym profilaktyki zakażeń HPV. W ciągu kilkunastu miesięcy odnotowano około 32 000 publikacji w mediach tradycyjnych i ponad 347 000 wpisów w mediach społecznościowych związanych z dezinformacją medyczną. Łączny potencjalny zasięg tych treści przekroczył 2,6 mld.

Wnioski z raportu przygotowanego przez Uniwersytet Medyczny we Wrocławiu potwierdza raport Naukowej i Akademickiej Sieci Komputerowej – Państwowego Instytutu Badawczego (NASK) „Dezinformacja zdrowotna w 2025 roku w polskiej infosferze”, z którego wynika, że szczepienia są jednym z kluczowych celów fałszywych narracji, a rozpowszechniający dezinformację coraz skuteczniej wykorzystują język naukowy, specjalistyczną terminologię i stwarzają pozory profesjonalizmu.

Dr Andrzej Jarynowski, specjalista w dziedzinie epidemiologii, podkreślał, że każda decyzja dotycząca szczepień przeciwko HPV powoduje znacząco większą falę aktywności osób i ośrodków, zajmujących się szerzeniem dezinformacji w tym obszarze. Pierwsza kumulacja, zaobserwowana w ostatnich latach, to początek roku szkolnego 2024/2025, gdy szczepienia zostały wprowadzone do szkół („reset” programu szczepień, związany również z obniżeniem granicy wieku do 9 lat). Druga miała miejsce na początku tego roku, gdy pojawiły się informacje o możliwości zmiany statusu szczepień przeciwko HPV z zalecanych na obowiązkowe. Miało to nastąpić 1 stycznia 2027 roku i objąć dzieci urodzone w 2018 roku, ale jeszcze nie potwierdzono decyzji (co również wybrzmiało podczas posiedzenia – eksperci mówili wprost, że jeśli ta decyzja zostanie ogłoszona, należy się spodziewać kolejnej, potężnej fali dezinformacji).

Przy Uniwersytecie Medycznym we Wrocławiu powstaje Obserwatorium Dezinformacji Medycznej. Jego zadaniem będzie, jak mówiła Wioletta Samborska z Centrum Odkryć Medycznych Uniwersytetu Medycznego we Wrocławiu, monitorowanie i analizowanie narracji dezinformacyjnych oraz wspieranie działań edukacyjnych. – Rok temu prezentowaliśmy nasze Centrum jako „szczepionkę na dezinformację”. Będziemy informować w sposób nowoczesny o tym, jak odkrycia medycyny zmieniają i będą zmieniały sposób leczenia na świecie – mówiła ekspertka, podkreślając walor promocji nauki w działaniach ośrodka.

Choć szczepienia są kluczową osią dezinformacji w obszarze medycznym, problem jest znacznie szerszy. Jak mówił Marcin Szczupak z Mediaboard Polska, groźnym trendem jest rozpowszechnianie rozmaitych teorii dotyczących odżywiania i fałszywych obietnic z nimi związanych (stanowiło to 24% analizowanych treści). Ten segment nie jest jednorodny, obejmuje zarówno rujnujące zdrowie diety, w tym głodówki, ale też na przykład suplementację witamin czy porady dotyczące odrobaczania (ten ostatni trend potwierdza coraz więcej lekarzy, od których pacjenci domagają się skierowań na badania w kierunku pasożytów, dotyczy to zarówno dzieci, jak i dorosłych). – Dezinformacja działa trochę tak jak epidemia – jedni są bardziej podatni na pewne zjawiska, inni mniej. Możemy jednak ograniczać jej rozprzestrzenianie się, szybko identyfikując jej źródła i kanały przekazu oraz reagując, zanim wywoła konkretne szkody i straty – przekonywał ekspert. O zjawisku infodemii jako zagrożeniu dla zdrowia publicznego Światowa Organizacja Zdrowia (WHO) mówi zresztą już od dobrych kilku lat, bo rozwinęła się ona praktycznie równocześnie z pandemią COVID-19.

Eksperci oceniają, że dysponują narzędziami zarówno do monitorowania zjawiska dezinformacji zdrowotnej, mierzenia go, ale też – do przeciwdziałania. To, czego brakuje, to wsparcie instytucjonalne i systemowe, które mogłoby (powinno) wspierać profesjonalistów od informacji.

Marcel Kiełtyka ze Stowarzyszenia Demagog, prowadzącego m.in. działania z zakresu edukacji medialnej, które w swoją misję ma wpisane również przeciwstawianie się dezinformacji, punktował, że ciągle brakuje modelu współpracy między resortami zdrowia, edukacji i cyfryzacji, NASK i organizacjami pozarządowymi. – Te działania trzeba ustrukturyzować i spiąć razem, żeby były skuteczne – wskazywał, postulując jednocześnie powołanie stałego, międzyresortowego zespołu ds. dezinformacji zdrowotnej.

Samo zwalczanie konkretnych fałszywych przekazów jednak nie wystarczy. Równie ważne jest wyposażenie młodych ludzi w umiejętność samodzielnego oceniania wiarygodności informacji. Z myślą o tym Główny Inspektor Sanitarny (GIS) przygotował program „Tylko Pomyśl”, opracowany we współpracy z Uniwersytetem SWPS, który będzie skierowany do uczniów szkół ponadpodstawowych i ruszy wraz z początkiem kolejnego roku szkolnego. – Będzie uczył młodzież, jak weryfikować informacje w sieci, sprawdzać ich źródła, jak powstają fake newsy i zniekształcenia poznawcze. Na program złożą się praktyczne ćwiczenia, które nauczą ich podejmować w przyszłości decyzje w oparciu o rzetelną wiedzę – mówiła Joanna Skowron z Departamentu Promocji Zdrowia i Komunikacji Społecznej w GIS.

Tomasz Lewandowski z Departamentu Edukacji i Promocji Zdrowia w Ministerstwie Zdrowia (MZ) zapewnił, że raporty stanowią dla resortu ważny punkt wyjścia do dalszych analiz. Poinformował też, że w MZ trwają prace nad zbudowaniem strategii komunikacji na temat profilaktyki. – Zależy nam, żeby nie przekreślać wszystkiego, co zostało już wypracowane w systemie, ale żeby zebrać to w jednym miejscu. Chcielibyśmy stworzyć jedno wiarygodne i łatwo dostępne miejsce, do którego będzie można kierować rodziców i wszystkich pacjentów zainteresowanych profilaktyką – mówił, dodając, że w walce z dezinformacją pomocna będzie nowelizowana ustawa o prawach pacjenta i rzeczniku praw pacjenta („Lex Szarlatan”), która – jak mówił – pozwoli reagować na dezinformację, mającą wpływa na decyzje pacjentów.

Biorący udział w posiedzeniu posłowie nie do końca byli przekonani, że ustawa – choć nikt nie kwestionował potrzeby uchwalenia przepisów umożliwiających walkę z szarlatanerią – akurat w tym obszarze okaże się pomocna. Zwracali też uwagę na ogromną determinację ośrodków prowadzących aktywność antyszczepionkową: nie tylko na pisma wysyłane w sprawie szczepień przeciwko HPV do szkół, ale też żądania kierowane np. do urzędów gminnych i powiatowych dotyczące umieszczania na ich stronach „Białej księgi szczepień HPV” (oraz wysyłania jej do szkół oficjalnymi kanałami), która jest zbiorem fake newsów na temat tego szczepienia.

W trakcie dyskusji mocno wybrzmiał jeszcze jeden wątek: eksperci potwierdzili, że nurt dezinformacji zdrowotnej pokrywa się z innymi, szerzonymi w przestrzeni wirtualnej, fałszywymi narracjami, dotyczącymi na przykład wojny w Ukrainie lub ruchów migracyjnych. I, jak mówili, nie jest to żaden przypadek.

16.07.2026
Doradca Medyczny
  • Czy mój problem wymaga pilnej interwencji lekarskiej?
  • Czy i kiedy powinienem zgłosić się do lekarza?
  • Dokąd mam się udać?
+48

w dni powszednie od 8.00 do 18.00
Cena konsultacji 29 zł

Zaprenumeruj newsletter

Na podany adres wysłaliśmy wiadomość z linkiem aktywacyjnym.

Dziękujemy.

Ten adres email jest juz zapisany w naszej bazie, prosimy podać inny adres email.

Na ten adres email wysłaliśmy już wiadomość z linkiem aktywacyjnym, dziękujemy.

Wystąpił błąd, przepraszamy. Prosimy wypełnić formularz ponownie. W razie problemów prosimy o kontakt.

Jeżeli chcesz otrzymywać lokalne informacje zdrowotne podaj kod pocztowy

Nie, dziękuję.
Poradnik świadomego pacjenta
  • Flebolog - czym się zajmuje, jakie choroby leczy?
    Flebolog to lekarz zajmujący się diagnostyką i leczeniem chorób żył. Zajmuje się m.in. żylakami, pajączkami naczyniowymi, zakrzepicą żył głębokich, obrzękami i przewlekłą niewydolnością żylną. Flebologia w Polsce nie jest osobną specjalizacją.
  • Ginekolog – czym się zajmuje, jakie choroby leczy
    Ginekolog to lekarz zajmujący się profilaktyką, diagnostyką i leczeniem chorób żeńskiego układu rozrodczego. Opiekuje się pacjentkami w każdym wieku – przeprowadza regularne badania kontrolne, pomaga w doborze metod antykoncepcji, diagnozuje przyczyny zaburzeń miesiączkowania oraz niepłodności, rozpoznaje i leczy choroby nowotworowe żeńskiego układu rozrodczego. Dba również o prawidłowy przebieg ciąży, porodu i połogu.