Ministerstwo Zdrowia wkrótce przedstawi projekt Krajowej Sieci Kardiologicznej. Podczas XXVIII Międzynarodowego Kongresu PTK odbyła się specjalna wyjazdowa sesja Krajowej Rady ds. Kardiologii, podczas której przedstawiono założenia ustawy, która – być może – zostanie uchwalona jeszcze w tym roku.
Fot. Małgorzata Solecka
Założenia miała przedstawić na kongresie Polskiego Towarzystwa Kardiologicznego minister zdrowia Izabela Leszczyna, jednak w piątek brała udział w posiedzeniu sztabu kryzysowego we Wrocławiu, a następnie udała się do miejscowości dotkniętych powodzią. W jej imieniu informacje przekazał więc dyrektor Departamentu Opieki Koordynowanej Konrad Korbiński, który z ramienia resortu zdrowia jest również członkiem Krajowej Rady ds. Kardiologii.
Korbiński przypomniał, że pilotaż KSK kończy się 31 grudnia 2024 roku i choćby z tego powodu ważne jest, by najlepiej przed tą datą ustawa o KSK weszła w życie. Drugi powód to – podobnie jak w przypadku Krajowej Sieci Onkologicznej – pieniądze z KPO. Dopóki ustawy o KSK nie ma, nie można sięgnąć po środki z Krajowego Planu Odbudowy przeznaczone na inwestycje w kardiologię.
Najważniejszy jest jednak, jak podkreślał przedstawiciel resortu zdrowia, cel, jakim jest zapewnienie pacjentom jak najlepszej opieki kardiologicznej. KSK ma zapewnić koordynację i kompleksowość opieki nad pacjentem kardiologicznym i zapobiegać sytuacjom, w których pacjent po zakończeniu określonego etapu diagnostyki czy leczenia jest pozostawiony sam i musi na własną rękę – jeśli ma świadomość, że jest to konieczne – zapewniać sobie kontynuację procesu terapeutycznego. Na straży ścieżki pacjenta mają stać koordynatorzy.
– Ustawa to nie system. Ustawa to fundament, na którym państwo, jako kardiolodzy, eksperci, będą razem z nami ten system budować – przypominał. W jego ocenie sieć kardiologiczna może mieć wręcz lepszy start niż sieć onkologiczna, która była opracowywana jako pierwsza. Choćby dlatego, że przy pisaniu ustawy i projektowaniu rozwiązań dla całego kraju brano pod uwagę zarówno wnioski płynące z pilotażu, jak i z programu KOS-Zawał oraz programu KONS.
Co już dziś wiadomo? Krajowa Sieć Kardiologiczna ma być dwupoziomowa (tu znów wychodzą doświadczenia z KSO, którą resort zdrowia dopiero chce „spłaszczać”, usuwając trzeci poziom). Pierwsza kwalifikacja do KSK, jeśli oczywiście ustawę uda się uchwalić w terminie (koniec tego roku lub początek przyszłego), powinna się odbyć „w lutym lub marcu”.
Każdy podmiot, zakwalifikowany do sieci, będzie musiał zabezpieczyć:
- diagnostykę i leczenie ambulatoryjne
- leczenie w ramach hospitalizacji
- dostęp do rehabilitacji kardiologicznej
- udzielanie świadczeń w trybie nagłym (IP/SOR).
Dyrektor Korbiński podkreślał, że jeśli chodzi o rehabilitację, nie będzie to oznaczać konieczności zapewniania jej w samym ośrodku. Nawet nie powinno, bo powołując się na doświadczenia z programu KOS-Zawał, mówił, że rehabilitacja musi być dostępna blisko miejsca zamieszkania pacjenta, inaczej pacjenci z niej rezygnują.
Ośrodki zakwalifikowane do pierwszego poziomu będą musiały udzielać świadczeń w zakresie:
- poradni kardiologicznej
- oddziałów o profilu kardiologia oraz oddział intensywnego nadzoru kardiologicznego
- sali hemodynamicznej
- izby przyjęć lub SOR.
Ośrodki drugiego poziomu, oprócz wszystkich elementów wymaganych na pierwszym, będą musiały w ramach umowy z NFZ udzielać świadczeń w zakresie:
- oddziału o profilu: kardiochirurgia, oddział intensywnej terapii i anestezjologii
- oddziału o profilu chirurgia naczyniowa lub choroby wewnętrzne lub neurologia
- sali hybrydowej
- sali do elektrostymulacji/elektrofizjologii.
W ramach KSK mają też powstać kardiologiczne centra doskonałości, specjalizujące się w leczeniu określonych jednostek chorobowych lub leczeniu z zastosowaniem określonej technologii.
Jak podkreślał Konrad Korbiński, ośrodki dostaną czas na przygotowanie się do spełnienia wymogów, więc przy pierwszej kwalifikacji będzie można liczyć na częściowo ulgowe traktowanie.
Podobnie jak w przypadku sieci onkologicznej, MZ chce maksymalnego „rozciągnięcia” sieci na podmioty współpracujące, przede wszystkim poradnie POZ. Chodzi zarówno o etap diagnostyki problemów zdrowotnych pacjenta, jak i kontynuowanie jego monitorowania po zakończeniu etapu leczenia w ośrodku KSK. – Nie będzie nakazu współpracy. Będzie ona wynikała z przygotowanych ścieżek pacjenta kardiologicznego i z e-KOK, czyli elektronicznej Karty Opieki Kardiologicznej.
Czy Ministerstwu Zdrowia uda się dotrzymać przedstawionych przez dyrektora Korbińskiego terminów? Na początku sierpnia, podczas Letniej Akademii Onkologicznej, przedstawił on założenia do nowelizacji ustawy o Krajowej Sieci Onkologicznej, informując, że projekt zostanie przedstawiony do konsultacji publicznych na przełomie sierpnia i września, ale do tej pory takiego projektu nie ma. Nie ma też jednocześnie wątpliwości, że środowisko kardiologów na ustawę o Krajowej Sieci Kardiologicznej czeka, upatrując w niej szans na rozwiązanie licznych problemów z dostępnością i standaryzacją opieki nad pacjentami. W kuluarach można było usłyszeć obawy, że w związku z problemami, wręcz kryzysem w budżecie NFZ, pod znakiem zapytania stoi spełnienie postulatu poprawy wycen w kardiologii (jeden z punktów Dekalogu PTK), co z kolei przełoży się na to, jak faktycznie będzie działać sieć.