Rosną zobowiązania wymagalne szpitali

Małgorzata Solecka
Kurier MP

Zadłużenie szpitali zwiększyło się po raz kolejny w ujęciu kwartalnym. Niepokojąca jest zwłaszcza wysokość zadłużenia wymagalnego, które w ciągu sześciu miesięcy wzrosło o ok. 23 proc. – wynika z danych zaprezentowanych w najnowszym Monitorze Finansowania Ochrony Zdrowia.


Łukasz Kozłowski. Fot. Piotr Waniorek / zelaznastudio.pl dla FPP

  • Wysokość zadłużenia wymagalnego może być papierkiem lakmusowym pogarszającej się sytuacji finansowej całego systemu
  • Trzeci kwartał do niedawna był okresem, w którym zobowiązania wymagalne nie przyrastały lub przyrastały w stopniu niezauważalnym
  • W 2025 r. wydatki na zdrowie mają wynieść 6,55 proc. PKB (zgodnie z metodą ustawową), co przełoży się realnie na 5,62 proc. PKB
  • W coraz większym stopniu system ochrony zdrowia będzie zależny od budżetu państwa
  • MF działając pod presją będzie zmuszony do dołożenia pieniędzy, które pozwolą zaspokoić podstawowe potrzeby systemu
  • W ciągu dwóch lat liczba pacjentów oczekujących w przypadkach pilnych praktycznie się podwoiła, choć wydatki na świadczenia w AOS nominalnie wzrosły o blisko dwie trzecie
  • Można zakładać, że w tym roku ustawa o wynagrodzeniach minimalnych zostanie zrealizowana bez zmian legislacyjnych
  • Roczne koszty realizacji ustawy podwyżkowej należałoby szacować na ponad 8,5-17 mld zł

Łukasz Kozłowski, główny ekonomista Federacji Przedsiębiorców Polskich zaznaczył, że w kolejnych edycjach Monitora wysokość zadłużenia wymagalnego będzie traktowana ze szczególną uwagą, bowiem może być ona papierkiem lakmusowym pogarszającej się sytuacji finansowej całego systemu. Brak płynności finansowej NFZ, obserwowany już w ubiegłym roku, skutkuje bowiem brakiem możliwości terminowego regulowania zobowiązań przez coraz większą grupę szpitali. Kozłowski zwrócił też uwagę, że trzeci kwartał do niedawna był okresem, w którym zobowiązania wymagalne albo nie przyrastały, albo przyrastały w stopniu niezauważalnym (dotyczy to zwłaszcza okresu przed 2022 rokiem, czyli nowelizacją ustawy o wynagrodzeniach minimalnych w ochronie zdrowia).

Jak wynika z najnowszej edycji Monitora, według danych, którymi eksperci dysponują dziś, w 2025 roku trzeba się liczyć z kontynuacją spadku wydatków na zdrowie jako odsetka PKB (taki został już odnotowany w ujęciu rocznym w 2024 roku). W 2025 roku mają one wynieść 6,55 proc. PKB (zgodnie z metodą ustawową), co przełoży się realnie na 5,62 proc. PKB (różnica między danymi Monitora a danymi OECD, wskazującymi, że wydatki realne w Polsce nie przekraczają 5 proc., wynika z szerszego katalogu wydatków, które zgodnie z ustawą klasyfikujemy jako wydatki bieżące na zdrowie).

W coraz większym stopniu system ochrony zdrowia będzie też zależny od budżetu państwa – co, jak pokazują doświadczenia ubiegłego roku, ale też pierwsze miesiące tego roku, samo w sobie jest okolicznością komplikującą zarządzanie. Łukasz Kozłowski zwrócił uwagę, że aby móc się wywiązać z elementarnych zobowiązań wobec szpitali z tytułu świadczeń, wykonanych w ubiegłym roku, NFZ dokonał już pierwszej zmiany planu finansowego. – To mogło budzić zdziwienie, bo wiadomo, że plan finansowy Funduszu nie został zaakceptowany, więc jego zmiana nie jest możliwa. Jednak plan został zmieniony tylko w ten sposób, że zmniejszono do zera rezerwę finansową. 1 proc. odpisu, który zgodnie z ustawą płatnik musi co roku przekazywać na rezerwę, rozwiązano już teraz, aby możliwe było uregulowanie faktur za świadczenia nielimitowane i programy lekowe – podkreślał ekspert. Do tego wystarczyła zgoda ministrów zdrowia i finansów na to konkretne posunięcie.

Kozłowski przypominał jednak, że tak jak przez cały ubiegły rok regularnie okazywało się, że w Funduszu brakuje pieniędzy, tak samo będzie w tym roku. W jego ocenie, minister finansów, działając pod presją (również opinii publicznej, manifestującej się w „nagłówkach medialnych”), będzie zmuszony do dołożenia pieniędzy, które pozwolą zaspokoić podstawowe potrzeby systemu. Potrzeby, które z jednej strony wyznacza obniżająca się dostępność świadczeń zdrowotnych, z drugiej – rosnące koszty, związane przede wszystkim z ustawą o wynagrodzeniach minimalnych.

Problem z dostępnością obrazuje zestawienie dotyczące kolejek do poradni AOS. – Ogółem liczba pacjentów oczekujących w przypadkach pilnych sięgnęła 678 870 osób (wzrost o 37,3 proc. rok do roku), zaś mediana czasu oczekiwania wydłużyła się do 47 dni (wzrost o 38,6 proc. rok do roku) – czytamy w Monitorze. Jak zwracają uwagę eksperci, w ciągu dwóch lat (porównanie 3. kwartał 2022 roku do 3. kwartału 2024 roku) liczba pacjentów oczekujących w przypadkach pilnych praktycznie się podwoiła, choć wydatki na świadczenia w AOS nominalnie wzrosły o blisko dwie trzecie. Najwięcej pacjentów (przypadki pilne) oczekuje w kolejkach do poradni neurologicznej (prawie 70 tys. osób), chirurgii urazowo-ortopedycznej (ponad 62 tys.) i zakładu rehabilitacji leczniczej dziennej (blisko 57 tys.). Niewiele mniej czeka w kolejkach do poradni kardiologicznej, okulistycznej czy neurochirurgicznej.

Najdłuższa mediana czasu oczekiwania dotyczy poradni otolaryngologicznej (150 dni). Blisko sto dni muszą też czekać pacjenci do poradni gruźlicy i chorób płuc. Najbardziej w ciągu roku wzrosła mediana czasu oczekiwania na wizytę w ośrodkach rehabilitacji leczniczej dziennej dla dzieci (250 proc.) i w poradni leczenia bólu (173 proc.).

Jeśli chodzi o stronę kosztową, można zakładać, że w tym roku ustawa o wynagrodzeniach minimalnych zostanie zrealizowana bez zmian legislacyjnych, czyli w kształcie, w jakim obowiązuje od 2022 roku. Niewiadomą pozostaje, jaki wariant zwiększenia finansowania kosztów – przez zmianę wycen świadczeń – wybierze minister zdrowia. AOTMiT przygotowuje, warto pamiętać, trzy warianty. W podstawowym uwzględnione są jedynie koszty zwiększenia wynagrodzeń osób zatrudnionych na podstawie umowy o pracę, w wariancie trzecim – również koszty związane ze zwiększeniem kosztów umów cywilnoprawnych, tzw. kontraktów. Drugi wariant to rozwiązanie pośrednie. Od 2022 roku ministrowie zdrowia decydowali się na wariant trzeci, maksymalny. Gdyby w tym roku było tak samo, przyjmując, że AOTMiT oszacuje koszty, posługując się tą samą metodyką, co w roku ubiegłym, roczne koszty realizacji ustawy podwyżkowej należałoby, zdaniem Łukasza Kozłowskiego, szacować na ponad 17 mld zł (wariant minimalny to ok. 8,5 mld zł).

06.03.2025
Doradca Medyczny
  • Czy mój problem wymaga pilnej interwencji lekarskiej?
  • Czy i kiedy powinienem zgłosić się do lekarza?
  • Dokąd mam się udać?
+48

w dni powszednie od 8.00 do 18.00
Cena konsultacji 29 zł

Zaprenumeruj newsletter

Na podany adres wysłaliśmy wiadomość z linkiem aktywacyjnym.

Dziękujemy.

Ten adres email jest juz zapisany w naszej bazie, prosimy podać inny adres email.

Na ten adres email wysłaliśmy już wiadomość z linkiem aktywacyjnym, dziękujemy.

Wystąpił błąd, przepraszamy. Prosimy wypełnić formularz ponownie. W razie problemów prosimy o kontakt.

Jeżeli chcesz otrzymywać lokalne informacje zdrowotne podaj kod pocztowy

Nie, dziękuję.
Poradnik świadomego pacjenta
  • Flebolog - czym się zajmuje, jakie choroby leczy?
    Flebolog to lekarz zajmujący się diagnostyką i leczeniem chorób żył. Zajmuje się m.in. żylakami, pajączkami naczyniowymi, zakrzepicą żył głębokich, obrzękami i przewlekłą niewydolnością żylną. Flebologia w Polsce nie jest osobną specjalizacją.
  • Ginekolog – czym się zajmuje, jakie choroby leczy
    Ginekolog to lekarz zajmujący się profilaktyką, diagnostyką i leczeniem chorób żeńskiego układu rozrodczego. Opiekuje się pacjentkami w każdym wieku – przeprowadza regularne badania kontrolne, pomaga w doborze metod antykoncepcji, diagnozuje przyczyny zaburzeń miesiączkowania oraz niepłodności, rozpoznaje i leczy choroby nowotworowe żeńskiego układu rozrodczego. Dba również o prawidłowy przebieg ciąży, porodu i połogu.