Komisje Zdrowia oraz Finansów Publicznych poparły projekt ustawy obniżający składkę zdrowotną dla przedsiębiorców. – Zaplanowaliście budżet, w którym już brakuje minimum dwadzieścia miliardów złotych, a chcecie z niego wyjąć jeszcze 4,6 mld zł. Jesteście kompletnie nieodpowiedzialni – mówił do posłów koalicji rządzącej Adrian Zandberg.
Drugie czytanie projektu przewidziane jest już na środę, więc jeśli nie zajdą nadzwyczajne okoliczności, prawdopodobnie – tak jak informowaliśmy – ustawa zostanie uchwalona w tym tygodniu. Trudno zaś zakładać, że skoro dwa raporty ekspertów dotyczące gigantycznej luki w finansach NFZ nie zrobiły na politykach wrażenia, zajdą jakieś „nadzwyczajne okoliczności”, które odwrócą nieuchronny, jak się wydaje, bieg zdarzeń. Zwłaszcza że – jak usłyszeliśmy w kilku niezależnych źródłach – decyzja o forsowaniu decyzji dotyczącej składki zapadła na najwyższym możliwym szczeblu, czyli w Kancelarii Premiera.
Zanim jednak nad projektem pochyli się Sejm (posłowie mają rozpocząć prace nad nim około południa), sprawozdanie podkomisji musieli przyjąć posłowie Komisji Finansów Publicznych i Komisji Zdrowia. Najpierw jednak po raz kolejny wniosek o odrzucenie projektu w całości zgłosiła Marcelina Zawisza (Razem). Posłanka argumentowała, że uchwalenie ustawy pogorszy i tak fatalną dostępność świadczeń zdrowotnych. – W imię przywilejów dla jednej grupy, dla przedsiębiorców chcecie zmniejszyć finansowanie systemu ochrony zdrowia, który już się nie finansuje – mówiła posłanka. Zasadność przyjęcia wniosku starał się przedstawić jej partyjny kolega, Adrian Zandberg – starał się, bo prowadzący posiedzenie posłowie Koalicji Obywatelskiej mu to skutecznie utrudniali, przerywając wypowiedź. – Panie przewodniczący, krótko – uważam, że zachowujecie się nieodpowiedzialnie – zwrócił się Zandberg do przewodniczącego sejmowej Komisji Finansów Janusza Cichonia z Koalicji Obywatelskiej (wypowiedź przerwała Krystyna Skowrońska, prosząc by poseł nie krzyczał, mimo że nie krzyczał, choć mówił głośno).
– Mamy olbrzymią dziurę finansową w Narodowym Funduszu Zdrowia. Zaplanowaliście budżet, w którym brakuje – lekko licząc – 20 mld zł na świadczenia zdrowotne. Chyba licytujecie się z panem Mentzenem, kto szybciej rozwali polskie państwo, wyjmujecie pieniądze z publicznego systemu ochrony zdrowia – komentował, nawiązując do programu Konfederacji i jej kandydata na prezydenta, Sławomira Mentzena. – Niech pan nie obraża nikogo – ripostowała Skowrońska.
– Sami się obrażacie, wchodząc w licytację z posłem Konfederacji. To wasz polityczny wybór – zwrócił się do posłów z większości rządzącej. – Panie pośle, manipuluje pan – komentował poseł Cichoń, wyłączając Zandbergowi mikrofon i informując, że wiceminister finansów Jarosław Neneman zagwarantował rekompensatę za to, że pieniędzy na zdrowie może być mniej, niż wcześniej zakładano.
– Zachowujecie się jak politycy Prawa i Sprawiedliwości w poprzedniej kadencji, przerywacie w trakcie wypowiedzi – skomentował Zandberg, kiedy pozwolono mu zabrać głos. – To żenujące, „wyjmujecie” pieniądze z publicznego systemu ochrony zdrowia. To wydłuży kolejki. Będziecie mieli na sumieniu tysiące ludzi, którzy nie otrzymają pomocy. Jesteście nieodpowiedzialni – powtórzył.
W głosowaniu wniosek posłanki Zawiszy przepadł. Posłowie PiS zapowiedzieli wstrzymanie się od głosu (prawdopodobnie ani nie poprą ustawy, ani nie będą jej przeciwni również w głosowaniu plenarnym). Ostatecznie 6 posłów było za, przeciw 31, a 21 się wstrzymało. Poza wnioskiem Zawiszy i towarzyszącymi mu wypowiedziami Zandberga, Patryka Wichra (PiS) i Krystyny Skowrońskiej podczas posiedzenia nie było żadnej dyskusji, co posłanka Skowrońska, która przewodniczyła pracom podkomisji, uzasadniała długimi dyskusjami na temat okoliczności, w jakich zapada decyzja (czytaj – kryzys finansów NFZ, raport Federacji Przedsiębiorców Polskich) podczas posiedzeń podkomisji. Nie wspomniano na przykład, że już po ostatnim posiedzeniu podkomisji został opublikowany drugi raport w sprawie luki w finansach NFZ, sygnowany przez ekspertów Szkoły Głównej Handlowej. I że również ten raport zawiera rekomendacje dotyczące konieczności podwyższania składki zdrowotnej, a nie jej obniżania.
Projekt nowelizacji ustawy o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych oraz niektórych innych ustaw wprowadza dwuelementową podstawę wymiaru składki zdrowotnej dla przedsiębiorców – do pewnego poziomu będzie ona ryczałtowa, a od nadwyżki dochodów będzie procentowa. Resort finansów szacuje, że na zmianach zyska 2,4 mln przedsiębiorców, czyli 90 proc. całej grupy, której on dotyczy.
W ocenie skutków regulacji w 2026 r. wpływy ze składki zdrowotnej miałby się zmniejszyć o 4,6 mld zł. W ocenie ekspertów koszty mogą wynosić 5-6 mld zł rocznie.