We wtorek Komisja Polityki Senioralnej wysłuchała informacji na temat stanu realizacji, czy raczej braku realizacji, ustawy o szczególnej opiece geriatrycznej.
Posiedzenie Komisji Polityki Senioralnej, 1 kwietnia 2025 r. Fot. Sejm
- Ustawa została uchwalona w formie niemożliwej do zrealizowania, w dodatku budzącej wątpliwości merytoryczne – argumentuje MZ
- Podjęto decyzję o powołaniu zespołu, który będzie pracował nad możliwością wdrożenia tej ustawy
- Jedną z najważniejszych przeszkód jest niewystarczająca liczba lekarzy geriatrów, których w systemie pracuje nieco ponad 580
- Nie każdy powiat prowadzi podmiot, który mógłby się stać bazą dla powstania centrum 75 plus
- Postawiona w ustawie granica wieku 75 plus jest sztuczna
- Ustawa została uchwalona niemal jednomyślnie 17 sierpnia 2023 r.
Resort zdrowia na posiedzeniu poświęconemu uchwalonej pod koniec poprzedniej kadencji ustawy, której projekt złożył prezydent Andrzej Duda, reprezentowała Dagmara Korbasińska-Chwedczuk, zastępca dyrektora Departamentu Zdrowia Publicznego. Urzędniczka podkreślała, że podczas prac nad projektem, które toczyły się w zespole prezydenckich ekspertów, uczestniczyli również przedstawiciele resortu zdrowia, którzy, jak mówiła, „wskazywali na szereg problemów, które mogą się pojawić po uchwaleniu ustawy w proponowanym kształcie”. – Niestety kierowane wtedy uwagi i informacje na temat tego, jakie mogą być trudności z wdrożeniem aktu prawnego, nie znalazły zrozumienia u osób pracujących nad projektem ustawy – dodała.
W ocenie przedstawicielki resortu zdrowia ustawa jest „niewdrażalna”. Nie oznacza to jednak, że ministerstwo wyrzuciło ją do kosza. Podjęto decyzję o powołaniu zespołu, który będzie pracował nad możliwością wdrożenia tej ustawy oraz rozwojem profilaktycznej opieki nad osobami starszymi. Prace zespołu mają zakończyć się w czerwcu, a jednym z rezultatów może być propozycja nowelizacji przepisów tak, by mogły zostać faktycznie wprowadzone w życie.
Jedną z najważniejszych przeszkód jest, w ocenie MZ, niewystarczająca liczba lekarzy geriatrów, których w systemie pracuje nieco ponad 580, z czego duża część – w podstawowej opiece zdrowotnej, nie zaś w poradniach specjalistycznych. Tworzenie centrów 75 plus, które zgodnie z ustawą powinny się znajdować w każdym powiecie, jest też utrudnione ze względu na fakt, że nie każdy powiat prowadzi taki podmiot, który mógłby się stać bazą dla powstania centrum.
Korbasińska-Chwedczuk tłumaczyła też, że postawiona w ustawie granica wieku 75 plus jest sztuczna, gdyż „czasem osoby młodsze ze względu na stan zdrowia wymagają opieki lekarza geriatry”, a o tym, którzy seniorzy wymagają wzmożonej opieki i pomocy geriatry, powinni decydować lekarze POZ. Dodała, że zespół rekomendował takie rozwiązanie i takie rozwiązanie wejdzie do programu „Moje Zdrowie”. Zespół pracuje też nad umożliwieniem lekarzom różnych specjalizacji zdobycia „wiedzy dotyczącej szczególnej sytuacji pacjenta geriatrycznego i opieki nad takim pacjentem i wypracowania w tym zakresie takiego kursu kwalifikacyjnego”. Lekarze geriatrzy mieliby przeprowadzać całościową ocenę stanu pacjenta i ustalać plan opieki, z którym następnie pacjent mógłby wrócić do podstawowej opieki zdrowotnej.
Wypowiedź przedstawicielki resortu zdrowia ostro skontrowała przewodnicząca komisji, Joanna Borowiak (PiS). Zauważyła, że ustawa została przyjęta 17 sierpnia 2023 roku, a obecna ekipa rządowa sprawuje władzę od października 2023 r. (co nie jest prawdą, bo dzięki wspólnym działaniom prezydenta Andrzeja Dudy i Prawa i Sprawiedliwości rządy tej partii trwały do 13 grudnia 2023 roku, kiedy został powołany rząd Donalda Tuska). – Przez dwadzieścia miesięcy nie skorzystaliście państwo z narzędzi, z instrumentów, jakie daje ta ustawa – zaznaczyła. – Co poza koncentrowaniem się na krytyce tego aktu prawnego udało się państwu zrobić? – zapytała.
Posłanka twierdziła również, że podczas prac nad ustawą nie były zgłaszane wątpliwości, powiaty nie protestowały, a ustawa została uchwalona niemal jednomyślnie. Rzeczywiście podczas głosowania tylko ośmiu posłów było przeciw, było też pięć głosów wstrzymujących się, natomiast nie jest prawdą, że pracom nad projektem, gdy już znalazł się w Sejmie, nie towarzyszyły kontrowersje i wątpliwości. Szereg trudnych pytań, dotyczących na przykład zasobów systemowych, zgłaszali posłowie opozycji.
Mocno wybrzmiał też głos strony samorządowej – Marek Wójcik, ekspert Związku Miast Polskich, przypominał podczas pierwszego czytania projektu ustawy (5 lipca 2023 roku, połączone komisje zdrowia oraz polityki senioralnej), że strona samorządowa nie została dopuszczona do prac nad projektem przed jego skierowaniem do Sejmu (w przypadku projektów prezydenckich, podobnie jak poselskich, konsultacje nie są wymagane), protestował też przeciw próbom przerzucania na samorządy odpowiedzialności za brak właściwej opieki geriatrycznej – pogląd, że prezydent Andrzej Duda próbuje ustawą „przełamać” opór samorządowców, prezydentów, burmistrzów i starostów w inwestowanie w taką opiekę i oddziały geriatryczne, sformułował i bronił przewodniczący Komisji Zdrowia Tomasz Latos (PiS).
Bernadeta Skóbel, ekspertka Związku Powiatów Polskich, deklarując poparcie „dla idei”, zwracała jednocześnie uwagę, że projekt wymaga „bardzo sporych merytorycznych poprawek, po to, żeby mógł w praktyce zafunkcjonować”. Takich poprawek nie wprowadzono. Również ona mocno protestowała przeciw próbom obarczenia samorządów odpowiedzialnością za niedostatki opieki geriatrycznej, zwracając uwagę, że ich główną przyczyną są braki kadrowe, a samorządy nie prowadzą polityki w zakresie kadr medycznych.
Wracając do wtorkowego posiedzenia, Joanna Borowiak (która również uczestniczyła jako posłanka w pracach nad ustawą w poprzedniej kadencji) mówiła, że resort zdrowia zmarnował czas, który mógł wykorzystać na przykład na przeprowadzenie pilotażu, a nie zrobił nic, choć seniorzy czekają. – Czy państwo zamierzacie ten projekt wyrzucić do kosza? Co zamierzacie uczynić? – pytała.