Jak zapewnić bezpieczeństwo?

Małgorzata Solecka
Kurier MP

Podczas poniedziałkowego spotkania w Ministerstwie Zdrowia mówiono o tym, jak zapewnić bezpieczeństwo personelu medycznego. Jednym z postulatów środowiska medycznego jest opracowanie i wdrożenie procedury „Medycznej Niebieskiej Karty”. Lekarze chcą również, by nie tylko fizyczne akty agresji, ale również groźby karalne pod adresem personelu medycznego były ścigane z urzędu.

Fot. Włodzimierz Wasyluk dla mp.pl

  • Informacja o tym, że pacjent dopuścił się wcześniej agresji, nie mogłaby oczywiście być podstawą odmowy udzielenia mu pomocy medycznej, ale świadczenie musiałoby być realizowane w szczególnym standardzie
  • Innym pomysłem jest opracowanie ogólnopolskiej procedury zgłaszana agresji i koordynacji działań służb w tej sprawie
  • Podczas spotkania rozmawiano też m.in. o tym, by dane osobowe lekarzy i innych zawodów medycznych, widniejące w rejestrach centralnych i w tej chwili powszechnie dostępne, zostały zastrzeżone
  • Lekarze chcą rozmawiać o tym, jak wygląda realizacja ich uprawnień do ochrony właściwej dla funkcjonariuszy publicznych
  • Kwestią bezpieczeństwa personelu medycznego we wtorek, który jest dniem pamięci i żałoby po zamordowanym w Krakowie lekarzu, ma zająć się rząd
  • Wiceminister Wojciech Konieczny zwrócił uwagę, że same przepisy nie wyeliminują agresywnych zachowań

Jak pisaliśmy, jednym z pomysłów, o którym lekarze rozmawiali już wcześniej – bo agresja i przemoc ze strony pacjentów to problem dobrze znany, jest rejestr agresywnych pacjentów. Fundacja Matki Lekarki przygotowała w tej sprawie petycję do minister zdrowia, proponując, „jako absolutne minimum” stworzenie rejestru pacjentów, którzy dopuścili się agresji wobec personelu medycznego. – Informacja o takim pacjencie powinna być widoczna w systemie ochrony zdrowia – analogicznie jak dane dotyczące izolacji lub kwarantanny — z zachowaniem obowiązujących przepisów o ochronie danych osobowych. Postulujemy opracowanie i wdrożenie procedury „Medycznej Niebieskiej Karty”, wzorowanej na funkcjonującej procedurze „Niebieskiej Karty” – wyjaśniają autorzy petycji.

Informacja o tym, że pacjent dopuścił się wcześniej agresji, nie mogłaby oczywiście być podstawą odmowy udzielenia mu pomocy medycznej, ale świadczenie musiałoby być realizowane w szczególnym standardzie, na przykład w obecności co najmniej dwóch pracowników medycznych (lub innych osób wyznaczonych do takich zadań w placówce, niekoniecznie będących pracownikami medycznymi).

Innym pomysłem jest opracowanie ogólnopolskiej procedury zgłaszana agresji i koordynacji działań służb w tej sprawie. Lekarze chcą również, by nie tylko fizyczne akty agresji, ale również groźby karalne pod adresem personelu medycznego były ścigane z urzędu (w tej chwili – tylko z oskarżenia prywatnego).

Podczas poniedziałkowego spotkania rozmawiano też m.in. o tym, by dane osobowe lekarzy i innych zawodów medycznych, widniejące w rejestrach centralnych i w tej chwili powszechnie dostępne, zostały zastrzeżone.

Jednym z rozwiązań, jakie zostaną przedstawione, jest wzmocnienie patroli straży miejskiej w okolicach szpitali. Lekarze chcą z kolei rozmawiać o tym, jak wygląda realizacja ich uprawnień do ochrony właściwej dla funkcjonariuszy publicznych. Formalnie, personel medyczny w trakcie wykonywania obowiązków jest taką ochroną objęty, jednak w praktyce wygląda to różnie, a sami zainteresowani, kierując się doświadczeniem, twierdzą, że policja najczęściej umarza sprawy.

Po zakończonym spotkaniu Łukasz Jankowski, prezes Naczelnej Rady Lekarskiej, poinformował w mediach społecznościowych, że minister zdrowia zobowiązała się do przekazania postulatów ministrom sprawiedliwości oraz administracji i spraw wewnętrznych, a kwestią bezpieczeństwa personelu medycznego we wtorek, który jest dniem pamięci i żałoby po zamordowanym w Krakowie lekarzu (w samo południe 6 maja lekarze i przedstawiciele innych zawodów medycznych mają w całej Polsce wyjść przed swoje miejsca pracy, szpitale i poradnie) – ma zająć się rząd. Izabela Leszczyna przekazała przedstawicielom środowiska lekarskiego, że 10 maja, w sobotę, będzie obecna w Ministerstwie Zdrowia, pod którym ma zakończyć się Marsz Milczenia i odbierze od protestujących postulaty dotyczące zapewnienia bezpieczeństwa i zatrzymania spirali agresji w ochronie zdrowia.

O kwestii bezpieczeństwa pracowników ochrony zdrowia mówił w poniedziałek rano wiceminister zdrowia Wojciech Konieczny, który zwrócił uwagę, że same przepisy nie wyeliminują agresywnych zachowań. – Chciałbym powiedzieć jako minister, że napiszemy ustawę o bezpieczeństwie pracowników medycznych i od tej pory bezpieczeństwo będzie zapewnione. Ale wiem jako lekarz, człowiek, który pracował na SOR i pogotowiu przez wiele lat, że to jest niemożliwe. Wiem, jakie są sytuacje, jak one są zmienne, jak dużo może się dziać. Nie jest to zadanie dla jednego ministerstwa, jednego podpisu pod jednym dokumentem, chociaż oczywiście propozycje będą – podkreślił wiceszef resortu. Konieczny zwrócił uwagę, że wiele przypadków agresji ma związek ze spożyciem alkoholu. – Niektóre osoby, które trafiają na SOR, są pod wpływem alkoholu i sprawiają bardzo dużo trudności, a poczucie bezkarności prowokuje do tego, żeby się wyżyć nawet na personelu medycznym – przyznał.

Na ataki takich osób (czasami są to pacjenci, czasami ich bliscy) narażeni są w sposób szczególny członkowie zespołów ratownictwa medycznego (kwestia ich bezpieczeństwa stanęła już w styczniu, po śmierci ratownika zaatakowanego nożem w Siedlcach przez pacjenta) oraz personel izb przyjęć i szpitalnych oddziałów ratunkowych. Dlatego jednym z pomysłów, o jakich mówiła minister zdrowia w ubiegłym tygodniu, jest wzmocnienie bezpieczeństwa w tych jednostkach. Jednak w Szpitalu Uniwersyteckim w Krakowie do ataku doszło nie na SOR, a w poradni ambulatoryjnej. – Atak miał miejsce w poradni. Poradni są dziesiątki tysięcy w Polsce, w różnych budynkach, z różnymi wejściami, w różny sposób pacjenci przechodzą z poradni do poradni, przemieszczając się do rejestracji. W moim odczuciu jest niemożliwe zapewnić środkami technicznymi takiej kontroli bezpieczeństwa, żeby wszystkich sprawdzić i mieć pewność, że ci ludzie są dla siebie bezpieczni – komentował Konieczny.

05.05.2025
Doradca Medyczny
  • Czy mój problem wymaga pilnej interwencji lekarskiej?
  • Czy i kiedy powinienem zgłosić się do lekarza?
  • Dokąd mam się udać?
+48

w dni powszednie od 8.00 do 18.00
Cena konsultacji 29 zł

Zaprenumeruj newsletter

Na podany adres wysłaliśmy wiadomość z linkiem aktywacyjnym.

Dziękujemy.

Ten adres email jest juz zapisany w naszej bazie, prosimy podać inny adres email.

Na ten adres email wysłaliśmy już wiadomość z linkiem aktywacyjnym, dziękujemy.

Wystąpił błąd, przepraszamy. Prosimy wypełnić formularz ponownie. W razie problemów prosimy o kontakt.

Jeżeli chcesz otrzymywać lokalne informacje zdrowotne podaj kod pocztowy

Nie, dziękuję.
Poradnik świadomego pacjenta
  • Flebolog - czym się zajmuje, jakie choroby leczy?
    Flebolog to lekarz zajmujący się diagnostyką i leczeniem chorób żył. Zajmuje się m.in. żylakami, pajączkami naczyniowymi, zakrzepicą żył głębokich, obrzękami i przewlekłą niewydolnością żylną. Flebologia w Polsce nie jest osobną specjalizacją.
  • Ginekolog – czym się zajmuje, jakie choroby leczy
    Ginekolog to lekarz zajmujący się profilaktyką, diagnostyką i leczeniem chorób żeńskiego układu rozrodczego. Opiekuje się pacjentkami w każdym wieku – przeprowadza regularne badania kontrolne, pomaga w doborze metod antykoncepcji, diagnozuje przyczyny zaburzeń miesiączkowania oraz niepłodności, rozpoznaje i leczy choroby nowotworowe żeńskiego układu rozrodczego. Dba również o prawidłowy przebieg ciąży, porodu i połogu.