Co mówią wyniki?

Małgorzata Solecka
Kurier MP

Rafał Trzaskowski przed Karolem Nawrockim, Konfederacja z wynikiem dwóch kandydatów ponad 20 proc., Szymon Hołownia na szóstym lub piątym miejscu. Po zamknięciu lokali wyborczych można mówić wręcz o szoku, scenę polityczną czeka ich prawdopodobnie cała seria.


Pałac Prezydencki. Fot. Hubert Pietrykowski / KPRP

  • Scenariusz, w którym zmiana w Pałacu Prezydenckim otworzy rządowi Donalda Tuska możliwości uchwalania ustaw, do tej pory blokowanych – realnie lub potencjalnie – przez Andrzeja Dudę, stanął pod potężnym znakiem zapytania
  • Politycy będą musieli sobie odpowiedzieć na pytanie, co zawiodło. A trop prowadzi między innymi do zdrowia
  • Wyniki pierwszej tury pokazują, że na wprowadzeniu do agendy tematu składki zdrowotnej, a raczej jej obniżenia dla przedsiębiorców, najbardziej zyskał… Adrian Zandberg
  • W pakiecie tego, co obiecano, a czego nie zrealizowano, jest oczywiście prawo antyaborcyjne
  • Jest gorzkim paradoksem, że jeden z największych zwycięzców pierwszej tury, Grzegorz Braun swoją pozycję budował w ostatnich latach – przy kompletnej bierności państwa – na tematach (i osobach) związanych z obszarem ochrony zdrowia

Scenariusz, w którym zmiana w Pałacu Prezydenckim otworzy rządowi Donalda Tuska możliwości uchwalania ustaw, do tej pory blokowanych – realnie lub potencjalnie – przez Andrzeja Dudę, stanął pod potężnym znakiem zapytania. Lista jest długa, również w ochronie zdrowia, gdzie wiele decyzji wręcz odkładano na „po wyborach”. Na dziś, patrząc tylko na wyniki pierwszej tury, bliżej zwycięstwa, mimo przegranej w pierwszej turze, jest Karol Nawrocki – elektorat kandydatów, dla których Nawrocki może być wyborem w drugiej turze po zsumowaniu, jest dużo większy niż tych, którzy będą skłonni poprzeć prezydenta Warszawy.

Rafał Trzaskowski jest pod ścianą – można przeczytać w wielu komentarzach i analizach. Ale pod ścianą jest przede wszystkim Donald Tusk. Premier nie angażował się przesadnie w kampanię prezydencką, to z pewnością w najbliższych dwóch tygodniach się zmieni. Politycy będą musieli sobie odpowiedzieć na pytanie, co zawiodło. A trop prowadzi między innymi do zdrowia.

Wyniki pierwszej tury pokazują, że na wprowadzeniu do agendy tematu składki zdrowotnej, a raczej jej obniżenia dla przedsiębiorców, najbardziej zyskał… Adrian Zandberg. Pisaliśmy o tym w trakcie prac parlamentarnych: kosztowna dla systemu i finansów publicznych zmiana z punktu widzenia ogromnej części osób, prowadzących działalność gospodarczą, ma znaczenie niewielkie i śladowy potencjał „wdzięczności” przy urnie wyborczej. Oczywiście, dla tych, którzy w skali roku mieliby zyskać grube tysiące złotych, taki potencjał można było zakładać, ale ta grupa wcale nie jest liczna. Dwóch kandydatów, którzy szermowali rządową ustawą – Rafał Trzaskowski i Szymon Hołownia – zostali dotkliwie w pierwszej turze ukarani. Wynik marszałka Sejmu jest dla niego wręcz upokarzający, kończy też prawdopodobnie polityczny projekt Trzeciej Drogi (a już na pewno Trzecią Drogę w układance koalicyjnej bardzo mocno osłabia), ale dolary przeciw orzechom – to Trzaskowski zapłacił wyższą cenę, analizując tąpnięcia w jego elektoracie i wzmacnianie dwóch kandydatów lewicowych, Adriana Zandberga i Magdaleny Biejat na osi czasu. Składka zdrowotna może się zresztą kandydatowi Koalicji Obywatelskiej odbić czkawką jeszcze przed drugą turą, jeśli temat wróci lub zostanie wywołany. Jak pogodzić konieczne odzyskanie głosów lewicowego elektoratu z głoszonymi wcześniej hasłami? Jak zmienić zdanie, by nie stracić tych, którzy w pierwszej turze głosowali np. na Szymona Hołownię?

Nie tylko zresztą w sprawach składki zdrowotnej Trzaskowski oddawał pole – czyli elektorat – kandydatom lewej strony, starając się otworzyć drogę do wyborów bardziej konserwatywnych. Można to było obserwować również w sprawach obyczajowych (równościowych) czy socjalnych (zmiany w 800 plus dla migrantów). Ta strategia nie przyniosła, mówiąc niezwykle oględnie, sukcesu. Zamiast wyraźnej przewagi, minimalne, gorzkie zwycięstwo. Ze świadomością, że w drugiej turze wszystko się może zdarzyć.

W pierwszych powyborczych analizach pojawia się też teza, że właśnie nastąpił kres polityki, jaką znamy, a Polacy wpisali się w ogólnoeuropejski zwrot ku skrajnej prawicy. Że duopol KO-PiS kończy się w sposób, jakiego sobie nie wyobrażaliśmy. Gwałtownym skrętem w skrajne prawo. Słuchając wystąpienia Sławomira Mentzena (fatalne nagłośnienie nie pomagało) widać było, że on sam nie bardzo dowierza w skalę sukcesu. Co prawda w trakcie kampanii był moment, gdy lider Konfederacji mógł marzyć o wyprzedzeniu Karola Nawrockiego, ale w ostatnich sondażach notował już niemal jednocyfrowe poparcie. Wynik oscylujący wokół 15 procent jest więcej niż satysfakcjonujący. Gdy zaś dodać do tego czwarte miejsce „niemal wyrzuconego z Konfederacji” Grzegorza Brauna…

Wstępna analiza elektoratów poszczególnych kandydatów pozwala postawić tezę, że 15 października 2023 roku młode kobiety dały partiom demokratycznym zwycięstwo, teraz zaś zostały w domu. Przed takim scenariuszem ostrzegaliśmy w zasadzie od jesieni 2023 roku – brak realizacji obietnic, jakie padły w czasie kampanii wobec elektoratu, który tradycyjnie przy urnach wyborczych się nie pojawiał, ma swoją cenę, a tą ceną jest pierwsze miejsce Sławomira Menzena w grupie wyborców 18-29 lat z ogromną przewagą nad innymi kandydatami (ponad 36 proc. głosów, niespełna 20 proc. w tej grupie, i drugi wynik, zanotował Adrian Zandberg). Choć trudno mówić, by frekwencja w pierwszej turze była niska (wyraźnie ponad 66 proc., więcej niż w 2020 roku), tym razem zmobilizował się zupełne inny elektorat niż kilkanaście miesięcy temu. W pakiecie tego, co obiecano, a czego nie zrealizowano, jest oczywiście prawo antyaborcyjne. I nie chodzi wcale o prostą liberalizację – choćby przykład Oleśnicy pokazał, jak bardzo jest ono w tej chwili wybrakowane, niedające poczucia bezpieczeństwa ani personelowi medycznemu, ani kobietom.

Wybory prezydenckie nie są o zdrowiu – pisaliśmy tuż przed ciszą wyborczą. Nawet jeśli tematy związane ze zdrowiem są ich mniej lub bardziej eksponowaną częścią, prezydenta wybieramy do innych zadań i z innych powodów. Jest gorzkim paradoksem, że jeden z największych zwycięzców pierwszej tury, Grzegorz Braun swoją pozycję budował w ostatnich latach – przy kompletnej bierności państwa – na tematach (i osobach) związanych z obszarem ochrony zdrowia. Pandemia, szczepienia, aborcja. Groźby karalne pod adresem ministra zdrowia Adama Niedzielskiego („będziesz wisiał”, prokuratura nie dopatrzyła się znamion przestępstwa), atak na byłego ministra zdrowia Łukasza Szumowskiego w kierowanym przez niego szpitalu, mniej lub bardziej udane próby ingerowania w postępowania sądów w izbach lekarskich (choćby ostatnia pikieta we Wrocławiu, okrzyki „śmierć wrogom ojczyzny” czy żądania „denazyfikacji medycyny NFZ i izb lekarskich”), czynny udział w pracach zespołu, który lekarzy wprost oskarżył co najmniej o gotowość do zabijania pacjentów trafiających do szpitali, „obywatelskie zatrzymanie” lekarki w szpitalu w Oleśnicy. Nie tylko Grzegorz Braun odpowiada za hejt, jakiego ofiarami padają medycy, ale jego „zasług” na tym polu nie sposób nie zauważyć.

W drugiej turze może się zdarzyć wszystko. Pięć lat temu Andrzej Duda wygrał pierwszą turę z bardzo dużą przewagą, drugą – zaledwie o włos. Ale wtedy Szymon Hołownia był trzeci, z kilkunastoprocentowym poparciem, i choć nie zwrócił się do swoich wyborców o głosowanie na Rafała Trzaskowskiego, ci w ogromnej większości poszli do urn. Teraz zadanie jest znacznie trudniejsze. Trzaskowski musi walczyć zarówno o przyciągnięcie szerokiego wachlarza wyborców, którzy 18 maja głosowali, jak i tych, którzy do urn nie poszli.

19.05.2025
Doradca Medyczny
  • Czy mój problem wymaga pilnej interwencji lekarskiej?
  • Czy i kiedy powinienem zgłosić się do lekarza?
  • Dokąd mam się udać?
+48

w dni powszednie od 8.00 do 18.00
Cena konsultacji 29 zł

Zaprenumeruj newsletter

Na podany adres wysłaliśmy wiadomość z linkiem aktywacyjnym.

Dziękujemy.

Ten adres email jest juz zapisany w naszej bazie, prosimy podać inny adres email.

Na ten adres email wysłaliśmy już wiadomość z linkiem aktywacyjnym, dziękujemy.

Wystąpił błąd, przepraszamy. Prosimy wypełnić formularz ponownie. W razie problemów prosimy o kontakt.

Jeżeli chcesz otrzymywać lokalne informacje zdrowotne podaj kod pocztowy

Nie, dziękuję.
Poradnik świadomego pacjenta
  • Flebolog - czym się zajmuje, jakie choroby leczy?
    Flebolog to lekarz zajmujący się diagnostyką i leczeniem chorób żył. Zajmuje się m.in. żylakami, pajączkami naczyniowymi, zakrzepicą żył głębokich, obrzękami i przewlekłą niewydolnością żylną. Flebologia w Polsce nie jest osobną specjalizacją.
  • Ginekolog – czym się zajmuje, jakie choroby leczy
    Ginekolog to lekarz zajmujący się profilaktyką, diagnostyką i leczeniem chorób żeńskiego układu rozrodczego. Opiekuje się pacjentkami w każdym wieku – przeprowadza regularne badania kontrolne, pomaga w doborze metod antykoncepcji, diagnozuje przyczyny zaburzeń miesiączkowania oraz niepłodności, rozpoznaje i leczy choroby nowotworowe żeńskiego układu rozrodczego. Dba również o prawidłowy przebieg ciąży, porodu i połogu.