Potrzebujemy reformy w programach lekowych, ich realnego finansowania, ale też zmian w kontraktach, które są po prostu niedoszacowane – zaznaczyła prof. Alina Kułakowska, prezes Polskiego Towarzystwa Neurologicznego.
- Do końca czerwca NFZ planuje wypłacić szpitalom należności za świadczenia nielimitowane
- Kwota dotacji z budżetu państwa wzrosła już z zaplanowanych 18,3 mld zł do 22 mld zł. Będą potrzebne kolejne zwiększenia
- Lekarze nie mogą być stawiani w sytuacji, że pacjent spełniający wszystkie kryteria nie może być przyjęty w ośrodku do programu lekowego ze względu na brak pieniędzy
- Środki, jakie NFZ przekazuje szpitalom z tytułu prowadzenia programu, poza finansowaniem leku, nie wystarczają na zatrudnianie nowych pracowników, choć programów lekowych przybywa
Prof. Alina Kułakowska. Fot. mat. pras.
Do końca czerwca NFZ planuje wypłacić szpitalom należności za świadczenia nielimitowane. Jak mówił w czwartek prezes NFZ Filip Nowak, część mniejszych oddziałów zaczęła bilansowanie, większość jednak dopiero się do tego przygotowuje. Brak płynności finansowania, podobnie jak w ubiegłym roku, może odbić się na dostępie pacjentów np. do programów lekowych.
W czwartek „Rynek Zdrowia” poinformował, że NFZ w tej chwili ratuje swoją płynność finansową, wykorzystując zaplanowaną dotację podmiotową – zużyto ją już w 80 proc., co biorąc pod uwagę, że nie zakończył się jeszcze piąty miesiąc roku, musi napawać obawą, nie tylko w kontekście czekającego Fundusz wyzwania, jakim jest zapewnienie środków na podwyżki. – Kwota dotacji z budżetu państwa wzrosła już z zaplanowanych 18,3 mld zł do 22 mld zł. Będą potrzebne kolejne zwiększenia – przyznał podczas czwartkowego spotkania dyrektorów szpitali powiatowych wiceprezes NFZ Jakub Szulc. Odniósł się również do kwestii „nadwykonań” w świadczeniach limitowanych, w tym w programach lekowych. – Za te świadczenia musimy zapłacić – stwierdził.
To cenna deklaracja, bo kilka godzin wcześniej eksperci zwracali uwagę, że jest bardzo duży problem z realizacją programów lekowych. – Potrzebujemy zmian, reformy w programach lekowych, ich realnego finansowania, ale też zmian w kontraktach, które są po prostu niedoszacowane – mówiła podczas konferencji poświęconej dostępności innowacyjnych terapii prof. Alina Kułakowska, prezes Polskiego Towarzystwa Neurologicznego. Jak mówiła, lekarze nie mogą być stawiani w sytuacji, że pacjent spełniający wszystkie kryteria nie może być przyjęty w ośrodku do programu lekowego ze względu na brak pieniędzy. – W tym roku, podobnie jak w poprzednim, będziemy mieć problem z nadwykonaniami w programach lekowych – oceniła.
W identycznym tonie wypowiedziała się prof. Anna Kostera-Pruszczyk, kierownik Katedry i Kliniki Neurologii z Oddziałem Klinicznym Chorób Rzadkich Nerwowo-Mięśniowych dla Dzieci i Dorosłych WUM. – Obsługę programów lekowych wyceniono poniżej kosztów – podkreśliła ekspertka, zaangażowana m.in. w realizację flagowego programu lekowego dla pacjentów z SMA. Jak tłumaczyła, pieniądze, jakie NFZ przekazuje szpitalom z tytułu prowadzenia programu, poza finansowaniem leku, nie wystarczają na zatrudnianie nowych pracowników, choć programów lekowych przybywa. – To jest sukces pacjentów, ale co z kadrami medycznymi? – pytała.
Ale pacjenci również odczuwają brak płynności finansowania. Mówił o tym podczas niedawnego Kongresu Patient Empowerment (14 maja) Paweł Wójtowicz, prezes Fundacji Matio – Fundacja Pomocy Rodzinom i Chorym na Mukowiscydozę. Z jednej strony zapadają korzystne dla chorych decyzje dotyczące refundacji, z drugiej – nie oznacza to końca problemów, bo część dyrektorów obawia się ryzyka finansowego związanego z programem lekowym, gdy nie ma pewności, że płatnik ureguluje całość zobowiązania. – Chodzi o to, żeby pacjenci nie musieli szukać szpitali, które są w dobrej czy lepszej kondycji finansowej – stwierdził.