Komisja Zdrowia przeciw projektowi planu finansowego na 2026 rok

Małgorzata Solecka
Kurier MP

Projekt planu finansowego NFZ z pozytywną opinią Komisji Finansów Publicznych, ale negatywną – Komisji Zdrowia. Obydwie decyzje zapadły po bardzo krótkiej dyskusji, przy czym w Komisji Zdrowia koalicja rządząca „zaspała”, co skrzętnie wykorzystali posłowie PiS.


Fot. Sejm

  • Opozycja wygrała głosowanie w sprawie zakończenia dyskusji oraz to zasadnicze: uchwała, dotycząca pozytywnego zaopiniowania projektu planu finansowego nie zyskała większości
  • Decyzja Komisji Zdrowia ma oczywiście znaczenie głównie (jedynie) polityczne, ale trudno nie dostrzec jej wymiaru merytorycznego
  • Długą listę zarzutów pod adresem projektu planu sformułował Janusz Cieszyński
  • Dużo mniejszą dociekliwością niż jeden poseł PiS wykazali się we wtorek posłowie Komisji Finansów Publicznych, którzy po krótkiej dyskusji pozytywnie zaopiniowali projekt planu
  • Opinię do projektu planu ma wydać jeszcze Rada NFZ. Opinie nie wiążą ministrów zdrowia i finansów, którzy powinni do końca lipca podpisać plan

Głos w dyskusji zabrało zaledwie troje posłów, kolejnym był Janusz Cieszyński (PiS), który dość niespodziewanie, po zadaniu kilku niewygodnych dla strony rządzącej pytań, złożył wniosek o natychmiastowe zakończenie dyskusji i przejście do głosowania. Spoza mikrofonu było słychać zaniepokojone głosy członków prezydium komisji, którzy zorientowali się, że opozycja ma większość (posiedzenie KZ rozpoczęło się dość wcześnie, o godz. 8.30). To, że zorientowała się również opozycja, nie ulega wątpliwości, bo w trakcie wystąpienia Cieszyńskiego do głosu zgłaszało się jeszcze co najmniej dwóch posłów PiS, którzy jednak natychmiast poparli klubowego kolegę. Opozycja wygrała głosowanie w sprawie zakończenia dyskusji oraz to zasadnicze: uchwała, dotycząca pozytywnego zaopiniowania projektu planu finansowego nie zyskała większości.

Decyzja Komisji Zdrowia ma oczywiście znaczenie głównie (jedynie) polityczne, ale trudno nie dostrzec jej wymiaru merytorycznego. – To chodząca katastrofa – mówiła potrząsając dokumentem Marcelina Zawisza (Razem). Posłanka podkreśliła, że w przyszłorocznym budżecie NFZ, podobnie jak w tegorocznym, brakuje około 20 mld zł. – Ale gdybyśmy chcieli, by nasz system ochrony zdrowia zaczął przypominać systemy państw europejskich, to ten brak wynosi już 60 mld zł – przypominała posłanka, pytając stronę rządową, czy pomysłem na stabilizowanie systemu ma być uchwała Sejmu, że w drugim półroczu wszyscy Polacy „będą piękni i zdrowi”. Zawisza dociekała, skąd wzięto kwotę 26 mld zł jako wielkość dotacji. Jak mówiła, plan na 2025 rok nie został zatwierdzony przez ministra finansów, właśnie m.in. przez niedoszacowanie budżetu. Brak podpisu ministra Andrzeja Domańskiego oznacza, że planu nie można nowelizować. – Jeżeli ponownie zabraknie podpisu ministra finansów, sytuacja się powtórzy. Z czego będziecie zabierać, z inwestycji? Ludzie od sierpnia mają przestać chorować? – dopytywała Zawisza. – Przygotowaliście projekt uchwały zakazującej mówienia o zagrożeniu prywatyzacją systemu ochrony zdrowia. Dlaczego nie przyjąć uchwały w tej drugiej sprawie? – ironizowała.

Długą listę zarzutów pod adresem projektu planu sformułował też Janusz Cieszyński, przypominając, że co prawda w dokumencie zapisano, że dotacja podmiotowa będzie wyższa od tegorocznego (pierwotnego) planu finansowego o 8 mld zł, ale de facto wiadomo już w tej chwili, że będzie to jedynie ok. 4,2 mld zł (uwzględniając również 3,5 mld zł dotacji, która zostanie przekazana przez resort finansów z niewykorzystanych rezerw, pozytywną opinię w tej sprawie wydała we wtorek Komisja Finansów Publicznych). Cieszyński pytał również o szczegółowe zapisy projektu planu finansowego, m.in. o znikome środki przewidziane na finansowanie zadań z lat ubiegłych. – Czy to oznacza, że nie będzie płatności za nadwykonania, również te, które są traktowane jak nielimitowane? – dociekał. Poseł PiS chciał też wiedzieć, jakie konsekwencje dla budżetu NFZ miała ubiegłoroczna decyzja dotycząca rozszerzenia na gabinety prywatne możliwości wystawiania bezpłatnych recept dla seniorów oraz dzieci i młodzieży.

O tym, że udział tych pozycji w całkowitych kosztach refundacji znacząco rośnie, mówił podczas wtorkowego spotkania z dziennikarzami wiceprezes NFZ Jakub Szulc, odpowiadając na nasze pytanie o zaplanowany w projekcie spadek wydatków na refundację. Wiceszef Funduszu tłumaczył, że całkowite wydatki na refundację (obejmują m.in. wydatki na bezpłatne leki, ale też choćby finansowanie programów lekowych) rosną w sposób dynamiczny, zmienia się jednak ich struktura i coraz mniej środków jest koniecznych do pokrycia kosztów podstawowej refundacji.

Lista pytań Cieszyńskiego była długa. Dużo mniejszą dociekliwością niż jeden poseł PiS wykazali się we wtorek posłowie Komisji Finansów Publicznych, którzy po krótkiej dyskusji pozytywnie zaopiniowali projekt planu. Najbardziej aktywny podczas wtorkowego posiedzenia KFP był Adrian Zandberg (Razem), który pytał reprezentującego MZ wiceministra Wojciecha Koniecznego (Lewica), jak może podpisywać się pod planem, który oznacza postępującą prywatyzację ochrony zdrowia. – Nie ma żadnych planów prywatyzacyjnych, nie ma takich intencji – zapewniał Konieczny, przyznając wprawdzie, że niedostatki nakładów mogą stwarzać warunki do prywatyzacji, ale też podkreślając, że duży komponent prywatnego sektora jest w krajach, w których finansowanie ochrony zdrowia jest na bardzo wysokim poziomie.

Opinię do projektu planu ma wydać jeszcze Rada NFZ. Opinie nie wiążą ministrów zdrowia i finansów, którzy powinni do końca lipca podpisać plan.

Zgodnie z projektem planu przychody ogółem NFZ mają wzrosnąć o 9,9 proc. w porównaniu z przychodami określonymi w planie finansowym na 2025 rok. Osiągną poziom 217,3 mld zł. Przychody ze składki zdrowotnej wyniosą 184,3 mld zł (179,8 mld zł ZUS i 4,5 mld zł KRUS), przy 173,1 mld zł w 2025 roku (odpowiednio 168,8 mld zł i 4,3 mld zł).

Nakłady na świadczenia opieki zdrowotnej stanowią 92,55 proc. kosztów funduszu określonych w projekcie planu finansowego na 2026 rok. Zaplanowano je na poziomie 201,2 mld zł (183,6 mld zł w 2025 roku, wzrost o 9,6 proc.), w tym m.in.: 100,1 mld zł – leczenie szpitalne (90,1 mld zł w 2025 roku), 22,8 mld zł – podstawowa opieka zdrowotna (19,6 mld zł w 2025 roku), 17,4 mld zł – ambulatoryjna opieka specjalistyczna (15,9 mld zł w 2025 roku).

Koszty administracyjne wyniosą 1,7 mld zł – w tym wynagrodzenia 804 mln zł, co stanowi 46,51 proc. kosztów administracyjnych oraz 0,37 proc. kosztów ogółem NFZ. Ten temat również mocno wybrzmiał podczas posiedzenia Komisji Zdrowia (to już, można powiedzieć, rytuał): posłowie PiS podkreślali, że koszty administracyjne, zwłaszcza wydatki osobowe (koszty pracy) w Funduszu nie są adekwatne do zadań, jakie on realizuje, a płace w tej instytucji w znaczący sposób odbiegają od warunków, jakie oferują nawet inne instytucje publiczne, nie mówiąc już o samym sektorze ochrony zdrowia (uwzględniając tylko pracowników administracyjnych szpitali, bez kadry medycznej).

09.07.2025
Doradca Medyczny
  • Czy mój problem wymaga pilnej interwencji lekarskiej?
  • Czy i kiedy powinienem zgłosić się do lekarza?
  • Dokąd mam się udać?
+48

w dni powszednie od 8.00 do 18.00
Cena konsultacji 29 zł

Zaprenumeruj newsletter

Na podany adres wysłaliśmy wiadomość z linkiem aktywacyjnym.

Dziękujemy.

Ten adres email jest juz zapisany w naszej bazie, prosimy podać inny adres email.

Na ten adres email wysłaliśmy już wiadomość z linkiem aktywacyjnym, dziękujemy.

Wystąpił błąd, przepraszamy. Prosimy wypełnić formularz ponownie. W razie problemów prosimy o kontakt.

Jeżeli chcesz otrzymywać lokalne informacje zdrowotne podaj kod pocztowy

Nie, dziękuję.
Poradnik świadomego pacjenta
  • Flebolog - czym się zajmuje, jakie choroby leczy?
    Flebolog to lekarz zajmujący się diagnostyką i leczeniem chorób żył. Zajmuje się m.in. żylakami, pajączkami naczyniowymi, zakrzepicą żył głębokich, obrzękami i przewlekłą niewydolnością żylną. Flebologia w Polsce nie jest osobną specjalizacją.
  • Ginekolog – czym się zajmuje, jakie choroby leczy
    Ginekolog to lekarz zajmujący się profilaktyką, diagnostyką i leczeniem chorób żeńskiego układu rozrodczego. Opiekuje się pacjentkami w każdym wieku – przeprowadza regularne badania kontrolne, pomaga w doborze metod antykoncepcji, diagnozuje przyczyny zaburzeń miesiączkowania oraz niepłodności, rozpoznaje i leczy choroby nowotworowe żeńskiego układu rozrodczego. Dba również o prawidłowy przebieg ciąży, porodu i połogu.