Gra na czas

Małgorzata Solecka
Kurier MP

Samorząd lekarski deklaruje otwartość na współpracę z nową szefową resortu zdrowia, ale podkreśla, że nie ma mowy o żadnym „nowym otwarciu”, a lekarze będą monitorować, w jaki sposób złożone w imieniu rządu obietnice są (lub nie są) realizowane.

Prezes NRL Łukasz Jankowski. Fot. NIL

  • Spełnienie choćby części tego, co przyrzekała Izabela Leszczyna, będzie jednym z kluczowych punktów oceny urzędowania Jolanty Sobierańskiej-Grendy
  • Koncepcja ekipy fachowców jest obciążona ryzykiem, że co prawda dobrych pomysłów nie zabraknie, natomiast mogą być realne problemy z ich przełożeniem na decyzje
  • Systemu no fault nie mamy do dziś. Nie mamy nawet dyskusji o tym systemie
  • Wciąż jesteśmy karmieni słowami, jak rzekomo rosną nakłady na ochronę zdrowia. W środowisku jest poczucie rozżalenia i oszukania

29 lipca w siedzibie Naczelnej Izby Lekarskiej odbyła się konferencja prasowa prezesa lekarskiego samorządu, który podsumował dotychczasowy dorobek rządu Donalda Tuska w obszarze ochrony zdrowia, koncentrując się na bilansie obietnic, jakie przez kilkanaście miesięcy słyszeli lekarze. Tak jak pisaliśmy w poniedziałek, konfrontacja nowej szefowej resortu zdrowia z rzeczywistością nie będzie pod tym względem łatwa, a spełnienie choćby części tego, co przyrzekała Izabela Leszczyna, będzie jednym z kluczowych punktów oceny urzędowania Jolanty Sobierańskiej-Grendy.

Zadanie tym trudniejsze, że premier obciążył MZ już na starcie dwoma wypowiedziami: tą o poprawianiu sytuacji pacjentów, nie lekarzy oraz tą o odpolitycznieniu resortu zdrowia. Jak zwracał uwagę prezes NRL Łukasz Jankowski, koncepcja ekipy fachowców jest obciążona ryzykiem, że co prawda dobrych pomysłów nie zabraknie, natomiast mogą być realne problemy z ich przełożeniem na decyzje, które wymagają wsparcia politycznego. To zaś prowadzi do smutnego wniosku, że rekonstrukcja resortu to typowa gra na czas.

– Nastąpiły zmiany personalne, ale nie przyspiesza to zmian realnych – mówił prezes NRL. – Słyszymy też, że wszystkiemu w ochronie zdrowia winni są lekarze. Wyciąga się legendarne zarobki tych 209 lekarzy, którzy na kontraktach zarabiają ponad 100 tys. zł. Przeciwstawiamy się temu. Chcemy rozmawiać nie o jakiś wymysłach, które mają nastawić przeciwko nam społeczeństwo, ale o konkretach.

Te konkrety to w tej chwili długa, kilkunastopunktowa lista obietnic, które nie doczekały się realizacji. Wśród nich – jeden z najważniejszych postulatów środowiska lekarskiego, czyli wprowadzenie systemu no fault (klauzuli wyższego dobra). – I Ministerstwo Zdrowia, i Ministerstwo Sprawiedliwości deklarowały, że do końca 2024 roku ta klauzula będzie. Następnym terminem była wiosna 2025 r. Wiosną tego roku powołano w MZ zespół, który od nowa zaczął przyglądać się przepisom dotyczącym klauzuli wyższego dobra. Systemu no fault do dziś nie mamy. Nie mamy nawet dyskusji o tym systemie – mówił Jankowski.

Bardzo wcześnie, bo dosłownie kilka dni po objęciu stanowiska Izabela Leszczyna obiecała lekarzom automatyzację procesu refundacji i uwolnienie ich od groźby kar związanych z tzw. nienależną refundacją. Tu sytuacja identyczna jak w przypadku no fault – kilka razy przesuwane terminy i brak implementacji przygotowanych rozwiązań.

Kolejna kwestia dotyczy likwidacji uproszczonego trybu wydawania PWZ. Jak mówił Jankowski, sprawa była w spektrum zainteresowania resortu zdrowia, gdy media nagłośniły przypadek wystawienia na silne leki przeciwbólowe w receptomacie recepty na dane Izabeli Leszczyny, jak się okazało, właśnie na PWZ wydany w takim uproszczonym trybie. Ministerstwo Zdrowia obiecywało uporządkowanie sytuacji i powrót do zasady, że PWZ wydają jedynie izby lekarskie, biorąc odpowiedzialność za pracę swoich członków, ale – obietnicy nie spełniło. Z ust minister Leszczyny padła też deklaracja, że do końca 2024 roku powstanie standard teleporady, a działania tzw. receptomatów będą wnikliwie kontrolowane.

– Dziś jedynie izba lekarska prowadzi postępowania przeciwko tym lekarzom, którzy pracują bez należytej staranności, w tym w receptomatach. Standardu teleporady nie doczekaliśmy się do tej pory – skwitował prezes NRL.

– Jeśli chodzi o walkę z dezinformacją i osobami podszywającymi się pod lekarzy, widzimy ruch w kierunku „lex szarlatan”, który zresztą jest inicjowany oddolnie przez Rzecznika Praw Pacjenta. Z drugiej strony mamy nowe kody PKD, które de facto legalizują działania z obszaru medycyny alternatywnej, na przykład leczenie kryształami. Nie widzimy istotnego wsparcia – wskazywał Łukasz Jankowski.

Szef lekarskiego samorządu przypomniał też o jednej z pierwszych publicznych zapowiedzi Izabeli Leszczyny, która krótko po swojej nominacji deklarowała, że będzie walczyć ze skutkami kreatywnego sposobu obliczania wydatków na zdrowie. Z tego również nic nie wyszło. – Wciąż jesteśmy karmieni słowami, jak rzekomo rosną nakłady na ochronę zdrowia – mówił prezes NRL. – Jest w naszym środowisku poczucie rozżalenia i oszukania – podkreślił.

Jedna z najważniejszych spraw to bezpieczeństwo pracowników medycznych – we wtorek minęły dokładnie trzy miesiące od tragicznej śmierci Tomasza Soleckiego, zaatakowanego przez agresywnego pacjenta. Jak mówił Jankowski, poza wydaniem wytycznych przez Prokuratora Generalnego oraz działaniami policji, w kwestii poprawy bezpieczeństwa medyków nie wydarzyło się nic.

Wiele natomiast dzieje się, choć w kierunku przeciwnym od zapowiadanego, w obszarze kształcenia lekarzy, zwłaszcza przeddyplomowego. Ministerstwo Nauki i Szkolnictwa Wyższego zarekomendowało właśnie wydanie zgody na rekrutację na kierunek lekarski w dwóch szkołach, które nie uzyskały pozytywnej oceny Polskiej Komisji Akredytacyjnej.

Mimo wszystko samorząd lekarski deklaruje otwartość na współpracę z nową szefową resortu zdrowia, ale podkreśla, że nie ma mowy o żadnym „nowym otwarciu”, a lekarze będą monitorować, w jaki sposób złożone w imieniu rządu obietnice są (lub nie są) realizowane.

Głos w sprawie konieczności systemowej reformy ochrony zdrowia zajęło też w oficjalnym stanowisku Prezydium Naczelnej Rady Lekarskiej. – Dotychczasowe propozycje reform przedstawiane przez Ministerstwo Zdrowia, kierunki działań oraz zapowiedzi medialne wydają się niespójne, doraźne, a w dodatku nie w pełni odpowiadają rzeczywistym potrzebom systemu. Od wielu lat brakuje kompleksowej strategii reform, poprzedzonej rzetelną analizą, która określałaby cele, etapy wdrażania i skutki zmian dla pacjentów, personelu medycznego i placówek ochrony zdrowia – czytamy w stanowisku.

– Brak również spójnej polityki w zakresie kształcenia kadr medycznych. Zwiększanie limitów przyjęć na kierunki lekarskie bez zagwarantowania odpowiednich warunków nauczania, kadry dydaktycznej, infrastruktury i standardów klinicznych może skutkować obniżeniem jakości kształcenia. (...) Nierozwiązanym od lat problemem pozostaje kwestia finansowania świadczeń opieki zdrowotnej. Nie widać skutecznych działań na rzecz poprawy wyceny świadczeń, rozwiązania problemu rozliczania nadwykonań, zniesienia nierówności kontraktowych (zwłaszcza między uczelniami a świadczeniodawcami w stomatologii), zapewnienia odpowiedniego finansowania dla usług stomatologicznych i profilaktycznych – podkreśliło Prezydium NRL w swoim stanowisku. PNRL sformułowało też listę oczekiwań pod adresem resortu zdrowia. Lekarze chcą m.in.:

  • przedstawienia jasnej, wieloletniej strategii reformy ochrony zdrowia obejmującej organizację i finansowanie udzielania świadczeń, opartej na solidnych podstawach merytorycznych oraz aktualnych danych demograficznych i epidemiologicznych,
  • natychmiastowego wdrożenia rozwiązań poprawiających poziom ochrony personelu medycznego, obejmujących ściganie z urzędu wszelkich przejawów agresji, utworzenie rejestru agresji, ustandaryzowanie procedury reagowania na przemoc, penalizację zakłócania porządku publicznego w placówkach medycznych.
29.07.2025
Doradca Medyczny
  • Czy mój problem wymaga pilnej interwencji lekarskiej?
  • Czy i kiedy powinienem zgłosić się do lekarza?
  • Dokąd mam się udać?
+48

w dni powszednie od 8.00 do 18.00
Cena konsultacji 29 zł

Zaprenumeruj newsletter

Na podany adres wysłaliśmy wiadomość z linkiem aktywacyjnym.

Dziękujemy.

Ten adres email jest juz zapisany w naszej bazie, prosimy podać inny adres email.

Na ten adres email wysłaliśmy już wiadomość z linkiem aktywacyjnym, dziękujemy.

Wystąpił błąd, przepraszamy. Prosimy wypełnić formularz ponownie. W razie problemów prosimy o kontakt.

Jeżeli chcesz otrzymywać lokalne informacje zdrowotne podaj kod pocztowy

Nie, dziękuję.
Poradnik świadomego pacjenta
  • Flebolog - czym się zajmuje, jakie choroby leczy?
    Flebolog to lekarz zajmujący się diagnostyką i leczeniem chorób żył. Zajmuje się m.in. żylakami, pajączkami naczyniowymi, zakrzepicą żył głębokich, obrzękami i przewlekłą niewydolnością żylną. Flebologia w Polsce nie jest osobną specjalizacją.
  • Ginekolog – czym się zajmuje, jakie choroby leczy
    Ginekolog to lekarz zajmujący się profilaktyką, diagnostyką i leczeniem chorób żeńskiego układu rozrodczego. Opiekuje się pacjentkami w każdym wieku – przeprowadza regularne badania kontrolne, pomaga w doborze metod antykoncepcji, diagnozuje przyczyny zaburzeń miesiączkowania oraz niepłodności, rozpoznaje i leczy choroby nowotworowe żeńskiego układu rozrodczego. Dba również o prawidłowy przebieg ciąży, porodu i połogu.