Ustawa o Krajowej Sieci Onkologicznej musi zostać znowelizowana – przekonuje dr Bernard Waśko, dyrektor NIZP PZH-PIB. Prace nad nowelizacją trwają, prowadzi je również Krajowa Rada Onkologii. Jeden z punktów dotyczy karty e-DiLO. Według ekspertów będzie ona mogła zacząć obowiązywać najwcześniej w styczniu 2027 roku.

Fot. Jakub Grzymek / Kurier MP
– Mam nadzieję, że tego terminu uda się dotrzymać – mówiła podczas czwartkowej dyskusji Letniej Akademii Onkologicznej, poświęconej wyzwaniom związanym z wdrażaniem Krajowej Sieci Onkologicznej dr hab. Beata Jagielska, dyrektor Narodowego Instytutu Onkologii im. Marii Skłodowskiej-Curie w Warszawie. W jej ocenie, choć termin wydaje się odległy, trzeba uwzględnić długość procesu legislacyjnego (nie ma jeszcze projektu nowelizacji ustawy) oraz niezbędny czas na wdrożenie zmian.
Dr Bernard Waśko, dyrektor NIZP PZH-PIB podkreślał, że brak przepisów dotyczących e-DiLO to jeden z wymiarów grzechu pierworodnego, jakim była obarczona ustawa o KSO, uchwalona jeszcze w poprzedniej kadencji Sejmu. Ustawa z marca 2023 roku nie przewidziała przepisów pozwalających na wprowadzenie karty DiLO w wersji elektronicznej, niezbędnej do sprawnego funkcjonowania sieci. Start samej sieci ustalono na kwiecień 2025 roku, ale bez karty e-DiLO. Od roku trwa „peregrynacja” przepisów o karcie między projektami ustaw (były wprowadzane i wycofywane z projektów ustaw o Krajowej Sieci Kardiologicznej i ustawy szpitalnej).
Krajowa Sieć Onkologiczna jest wdrażana od kilku miesięcy. – Robimy to, co możemy – podsumowała dr hab. Beata Jagielska. Dokładnie rok temu, podczas ubiegłorocznej LAO, Ministerstwo Zdrowia zapowiadało nowelizację ustawy o KSO, tzw. KSO 2.0. „Podjęliśmy takie działania, które obecnie dyskutowane są wewnętrznie w ramach Krajowej Rady Onkologicznej. To rozwiązania, które przede wszystkim będą uzupełniały pewne braki sieci, a tych braków jest kilka – powiedział Konrad Korbiński, zapowiadając, że założenia do obszernej nowelizacji zostaną opublikowane na przełomie sierpnia i września” – relacjonowaliśmy w sierpniu 2024 roku. „Mamy nadzieję, że w 2025 r. elektroniczna karta DiLO będzie wdrażana. Jest to niezwykle istotne, dlatego że karta DiLO jest nośnikiem nie tylko wiedzy i informacji o tym, jak jest prowadzony proces diagnostyczno-terapeutyczny, ale i narzędziem, które umożliwia jego koordynację oraz ma ułatwić pracę onkologom. Tylko poprzez wykorzystanie elektronicznej karty DiLO mamy możliwość automatyzacji wpisywania pewnych danych, co odciąży lekarzy i będzie sprzyjało podniesieniu jakości świadczeń” – tłumaczył Korbiński dziennikarzom, zapewniając, że od 1 stycznia 2026 roku karta e-DiLO miałaby być jedynym obowiązującym rozwiązaniem. Już wiadomo, że trzeba będzie czekać na nią co najmniej rok dłużej.
Choć założenia do projektu nowelizacji miały być upublicznione na przełomie sierpnia i września 2024 roku, prace nad zmianami w ustawie o KSO stanęły, bo – jak przypominali w czwartek eksperci – okazało się, że ustawa musi obowiązywać w uchwalonym kształcie, by Polska zrealizowała kamień milowy KPO. Niemożliwe okazało się między innymi spłaszczenie struktury do dwóch poziomów SOLO.
Eksperci, w tym prowadzący LAO prof. Jacek Jassem, nie kryli krytycyzmu wobec ustawy o KSO między innymi dlatego, że została napisana, zanim jeszcze podsumowano i wyciągnięto wnioski z pilotażu KSO, który objął cztery województwa. W województwie pomorskim, które dołączyło do pilotażu w drugim etapie, był on – jak określił prof. Jassem – „bezobjawowy”. – Była sprawozdawczość, ale ani pacjenci, ani podmioty lecznicze w praktyce nie odczuli zmiany, jaką miało przynieść funkcjonowanie w sieci – stwierdził.
Jest oczywiste, że jednym z kluczowych parametrów oceny funkcjonalności (przydatności) sieci będzie zdecydowanie jej „objawowość”. W dłuższej perspektywie rozwiązania powinny poprawić wskaźniki zdrowotne, przełożyć się na lepsze efekty leczenia. Natomiast od razu zmiany powinni odczuć pacjenci, którym zostanie zapewniona opieka kompleksowa i skoordynowana, tak by nie było zbędnych przerw w leczeniu, by czasy oczekiwania na kolejne etapy diagnostyki i leczenia były tak krótkie, jak to tylko z medycznego punktu widzenia możliwe, przy czym dr Adam Kozierkiewicz, ekspert organizacji ochrony zdrowia zwracał uwagę, że budowanie sieci to nie akt, a proces, który może trwać nawet dekadę.
Takim procesem jest realizacja Narodowej Strategii Onkologicznej na lata 2020-2030, której KSO jest częścią. Prof. Piotr Rutkowski podkreślił, że na półmetku można mówić zarówno o sukcesach (poprawa wskaźników w niektórych nowotworach, np. czerniaku), jak i wyzwaniach (niska zgłaszalność na badania profilaktyczne, zbyt niski poziom zaszczepienia przeciwko HPV w populacji dzieci i młodzieży). Zwrócił jednak uwagę, że bez ustawy o KSO znaczących zmian w obszarze onkologii by nie było. – nawet jeśli wiadomo, że tempo realizowania poszczególnych zadań nie jest optymalne. Dla niektórych opóźnień, jak przyznał ekspert, trudno znaleźć uzasadnienie: to przede wszystkim kwestia Lung Cancer Units oraz braku ujęcia testu FIT, skutecznego w wykrywaniu raka jelita grubego, w programie profilaktycznym.