Atak na byłego ministra

Małgorzata Solecka
Kurier MP

Były minister zdrowia Adam Niedzielski trafił do szpitala z obrażeniami wskazującymi na pobicie. Z nieoficjalnych ustaleń wynika, że czynu dopuścili się mężczyźni krytycznie komentujący działania Niedzielskiego w czasie pandemii. Późnym wieczorem sprawcy byli już w rękach policji. W sprawie głos zabrali zarówno Mateusz Morawiecki, jak i Donald Tusk.


Były minister zdrowia Adam Niedzielski. Fot. MZ

  • Niedzielski podkreślił, że to, co go spotkało, jest „skutkiem tolerowania mowy nienawiści”
  • Nie wiadomo, do kogo premier trzech rządów PiS zwrócił swój apel o opanowanie i pouczenie na temat nienawiści w polityce
  • Konieczne są natychmiastowe i stanowcze działania policji i wymiaru sprawiedliwości
  • Atak na byłego ministra wpisuje się w trwającą debatę o agresji w obszarze ochrony zdrowia

Do napadu na Niedzielskiego doszło w Siedlcach po wyjściu byłego szefa resortu zdrowia z restauracji. Sam Niedzielski tak relacjonował późnym wieczorem w mediach społecznościowych: – Zostałem pobity przez dwóch mężczyzn krzyczących: „Śmierć zdrajcom ojczyzny”. Dostałem cios w twarz, a następnie zostałem skopany, leżąc na ziemi.

Niedzielski podkreślił, że to, co go spotkało, jest „skutkiem tolerowania mowy nienawiści, ale również odebrania mi ochrony decyzją Ministra Kierwińskiego mimo licznych gróźb pojawiających się względem mnie w przestrzeni publicznej”. – Mam nadzieję, że ta sytuacja wywoła refleksje u wszystkich stron sceny politycznej, że jesteśmy już na równi pochyłej. Pasywność skaże nas tylko na dalszą eskalację – zaznaczył.

Nieco inaczej sprawę wcześniej ocenił były premier i przełożony Niedzielskiego: – Do tego prowadzi nienawiść w polityce! Opanujcie się! Oczekuje od Polskiej Policji natychmiastowych i stanowczych działań – skomentował na X. – Adam, jestem z Tobą myślami – dodał Mateusz Morawiecki.

Nie wiadomo dokładnie, do kogo premier trzech rządów PiS zwrócił swój apel o opanowanie i pouczenie na temat nienawiści w polityce. Jego wpis może sugerować, że Adam Niedzielski był (lub jest) przedmiotem ataków, być może jakiejś nagonki – tymczasem nic takiego w ostatnich latach, na pewno ze strony ugrupowań sprawujących władzę, nie ma miejsca. Owszem, Niedzielski ma kłopoty prawne: zapadł wyrok skazujący w pierwszej instancji w sprawie o ujawnienie danych wrażliwych pacjenta-lekarza (były minister zdrowia złożył od niego apelację). Z kolei Izabela Leszczyna, pierwsza minister zdrowia w rządzie Donalda Tuska, odwołała się do WSA w sprawie kary finansowej, jaką w tej sprawie nałożył na MZ prezes Urzędu Ochrony Danych Osobowych (100 tys. zł), twierdząc, że powinien ją zapłacić z własnych środków winowajca, nie urząd. Tak naprawdę jednak wokół byłego ministra zdrowia zapanowała cisza. Jego nazwisko praktycznie nie pojawia się w debacie publicznej, gdy dyskutowane są bieżące, narastające problemy systemu ochrony zdrowia, spowodowane decyzjami podejmowanymi w czasie jego urzędowania.

Reakcja Donalda Tuska na wydarzenia w Siedlcach? – Sprawcy pobicia byłego ministra zdrowia Adama Niedzielskiego zostaną wkrótce złapani i pójdą siedzieć. Zero litości – napisał wieczorem premier Donald Tusk. Policja wszczęła postępowanie w tej sprawie bezpośrednio po zajściu.

Bo Mateusz Morawiecki ma w jednym rację: konieczne są natychmiastowe i stanowcze działania policji i wymiaru sprawiedliwości. Dokładnie takie, jakich zabrakło, gdy pod adresem urzędującego ministra zdrowia padły z trybuny sejmowej szokujące słowa: – Będziesz pan wisiał.

Była jesień 2021 roku, gdy Grzegorz Braun, wówczas poseł Konfederacji, kwestionujący wszystkie decyzje pandemiczne rządu Mateusza Morawieckiego, sformułował pod adresem urzędującego ministra groźbę karalną. Jej znaczenie zresztą uzasadniał w sprzyjających rządowi mediach. Tygodnik „DoRzeczy”, który wówczas stał na rozdrożu, z jednej strony starając się zachować ciepłe relacje z decydentami kontrolującymi przepływy finansowe do mediów, z drugiej – ewidentnie sympatyzując ze środowiskami antycovidowymi, pisał wówczas: „[Braun] przypomniał, że od dłuższego czasu upomina się o sprawiedliwy proces karny ministra Niedzielskiego, a Konfederacja złożyła w jego sprawie zawiadomienie do prokuratury. Podkreślił, że jeśli sąd dysponowałby całością materiału dowodowego, to nie spodziewałby się innego wyroku niż kara główna, gdyby taka figurowała w kodeksie karnym. Zaznaczył, że w sejmie użył «skrótu myślowego» i nie było jego zamiarem grożenie ministrowi, lecz ostrzeżenie”.

Kierowane przez Niedzielskiego Ministerstwo Zdrowia złożyło zawiadomienie do prokuratury, która po czterech miesiącach umorzyła postępowanie. Warszawscy prokuratorzy w styczniu 2022 roku uznali, że sprawa jest mało istotna. Tymczasem już wówczas Niedzielski miał specjalną, wzmocnioną ochronę, co dowodzi tego, że służby odpowiedzialne za bezpieczeństwo członków rządu gróźb pod adresem ministra, formułowanych nie tylko przez Grzegorza Brauna, wcale nie lekceważyły. Na kilka miesięcy przed wypowiedzią posła Konfederacji minister Niedzielski został zaatakowany przed blokiem, w którym mieszkał. Grupa kilkudziesięciu osób zaczaiła się na urzędnika i zaczęła mu grozić. „Tak, dorwaliśmy pana ministra Niedzielskiego, który nic spod maski nie potrafił nam powiedzieć. My wiemy dokładnie, gdzie on mieszka i będziemy tutaj nie raz, nie dwa, dopóki się ta cała szopka nie skończy – mówił jeden z agresorów, odnosząc się do restrykcji związanych z pandemią COVID-19” – relacjonowały media.

Prawnicy, komentując zimą 2022 roku decyzję prokuratury – podległej i podporządkowanej ministrowi sprawiedliwości w tym samym rządzie – wskazywali, że niezależnie od oceny skutków decyzji podejmowanych przez ministra zdrowia (i rząd, bo duża część decyzji zapadała na poziomie premiera), były one podejmowane w interesie publicznym. Nawet jeśli były błędne, nie może to być uzasadnienie dla publicznego formułowania groźby karalnej. Żadnej, tym bardziej tak dużego kalibru. Z kolei komentatorzy polityczni wskazywali na ewidentny polityczny kontekst sprawy: wielu posłów związanych z ministrem sprawiedliwości w sprawie pandemii COVID-19, szczepień i środków bezpieczeństwa miało poglądy bliższe Grzegorzowi Braunowi i Konfederacji niż większości klubu Prawa i Sprawiedliwości. Stąd niechęć do pociągania Brauna do odpowiedzialności, nawet za cenę upokorzenia ministra Adama Niedzielskiego.

Trzeba przyznać, że minister zdrowia w tej konfrontacji „nie odstawiał nogi”. – Jak widać, poseł Braun stanowi nie tylko zagrożenie dla ludzkiego zdrowia swoją agresją antyszczepionkową. Dziś w rosyjskiej TV staje się stronnikiem Putina, niszczącego niepodległą Ukrainę i pokój w Europie – komentował jesienią 2022 roku doniesienia na temat występu Brauna w rosyjskiej telewizji przy okazji antyukraińskiej pikiety.

Atak na byłego ministra wpisuje się w trwającą debatę o agresji w obszarze ochrony zdrowia. Niedzielski nie jest lekarzem ani pracownikiem ochrony zdrowia, nie jest też już funkcjonariuszem publicznym – natomiast, jeśli potwierdzą się doniesienia o motywach sprawców, sprawa niewątpliwie będzie miała wymiar publiczny, ale też polityczny – biorąc pod uwagę spekulacje o możliwych przymiarkach do powstania koalicji PiS, Konfederacji, a być może też środowiska Grzegorza Brauna. Niewątpliwie pojawi się także wątek, jak bardzo i jak długo podatnicy powinni finansować ochronę byłych ministrów (Adam Niedzielski stanowisko stracił na początku sierpnia 2023 roku), nawet wtedy, gdy ich działalność budziła ogromne kontrowersje.

Natomiast fakt, że już wcześniej został zaatakowany we własnym miejscu zamieszkania, każe przywołać wątek poruszony podczas wtorkowej konferencji zorganizowanej przez OIL w Warszawie. Prezes Naczelnej Rady Lekarskiej Łukasz Jankowski zwracał uwagę, że lekarze domagają się ochrony danych osobowych w rejestrach dostępnych publicznie, gdyż część lekarzy, zwłaszcza tych, którzy angażują się w szerzenie wiedzy na temat szczepień ochronnych, mierzy się z agresją w swoich miejscach zamieszkania – adres jest publicznie dostępny, jeśli lekarz, pracujący na podstawie kontraktów, rejestruje pod nim działalność gospodarczą.

28.08.2025
Doradca Medyczny
  • Czy mój problem wymaga pilnej interwencji lekarskiej?
  • Czy i kiedy powinienem zgłosić się do lekarza?
  • Dokąd mam się udać?
+48

w dni powszednie od 8.00 do 18.00
Cena konsultacji 29 zł

Zaprenumeruj newsletter

Na podany adres wysłaliśmy wiadomość z linkiem aktywacyjnym.

Dziękujemy.

Ten adres email jest juz zapisany w naszej bazie, prosimy podać inny adres email.

Na ten adres email wysłaliśmy już wiadomość z linkiem aktywacyjnym, dziękujemy.

Wystąpił błąd, przepraszamy. Prosimy wypełnić formularz ponownie. W razie problemów prosimy o kontakt.

Jeżeli chcesz otrzymywać lokalne informacje zdrowotne podaj kod pocztowy

Nie, dziękuję.
Poradnik świadomego pacjenta
  • Flebolog - czym się zajmuje, jakie choroby leczy?
    Flebolog to lekarz zajmujący się diagnostyką i leczeniem chorób żył. Zajmuje się m.in. żylakami, pajączkami naczyniowymi, zakrzepicą żył głębokich, obrzękami i przewlekłą niewydolnością żylną. Flebologia w Polsce nie jest osobną specjalizacją.
  • Ginekolog – czym się zajmuje, jakie choroby leczy
    Ginekolog to lekarz zajmujący się profilaktyką, diagnostyką i leczeniem chorób żeńskiego układu rozrodczego. Opiekuje się pacjentkami w każdym wieku – przeprowadza regularne badania kontrolne, pomaga w doborze metod antykoncepcji, diagnozuje przyczyny zaburzeń miesiączkowania oraz niepłodności, rozpoznaje i leczy choroby nowotworowe żeńskiego układu rozrodczego. Dba również o prawidłowy przebieg ciąży, porodu i połogu.