Nakłady na psychiatrię w 2026 roku spadną o 1,2 mld zł – alarmuje Ogólnopolskie Stowarzyszenie Centrów Zdrowia Psychicznego. Powodem tąpnięcia może być zakończenie pilotażu CZP – zgodnie z założeniami wygasa on w tym roku. Pieniędzy na kontynuację nie ma, bo nie ma podstawy prawnej. Ale przedstawicieli środowiska to nie uspakaja. Przeciwnie.
Fot. FB / Ogólnopolskie Stowarzyszenie Centrów Zdrowia Psychicznego
- Ponieważ na ten moment pilotaż CZP jest zaplanowany do końca tego roku, to pierwotny plan finansowy NFZ na przyszły rok nie mógł go już uwzględnić – wyjaśnia NFZ
- Fundusz informuje, że jeżeli sytuacja się zmieni i CZP będą nadal funkcjonowały z finansowaniem NFZ, to budżet płatnika je obejmie
- 9 października odbędzie się kolejny Nadzwyczajny Kongres Zdrowia Psychicznego. Celem inicjatywy cały czas jest obrona modelu opieki realizowanego w pilotażu CZP
We wtorek 16 września Ogólnopolskie Stowarzyszenie Centrów Zdrowia Psychicznego zorganizowało konferencję prasową pod hasłem „Stop miliardowi mniej na system ochrony zdrowia psychicznego w przyszłym roku. Stop likwidacji Centrów Zdrowia Psychicznego”. Przewodnicząca organizacji dr Izabela Ciuńczyk poinformowała, że planowane nakłady na opiekę psychiatryczną i leczenie uzależnień w przyszłym roku będą o 1,2 mld zł niższe w 2025 r. – W tym roku budżet wynosił 9,1 mld zł – zaznaczyła. Wyjaśniła, że na tę kwotę składa się 6,6 mld zł budżetu na opiekę psychiatryczną i leczenie uzależnień oraz 2,5 mld zł na pilotaż centrów zdrowia psychicznego (CZP).
Pilotaż rozpoczął się w 2018 r. Oparty jest na koncepcji psychiatrii środowiskowej, czyli odejściu od leczenia szpitalnego, które ma być przeznaczone dla pacjentów w stanach ostrych. CZP skupiają się na opiece zorganizowanej blisko pacjenta w mniejszych ośrodkach pomocy medycznej z myślą przede wszystkim o pacjentach znajdujących się w kryzysach zdrowia psychicznego, w sytuacjach, które indukują lub mogą indukować poważne problemy psychiczne. Mają gwarantować szybką i adekwatną reakcję, która pomoże przywrócić zdrowie psychiczne do równowagi.
Informację o zmniejszeniu finansowania psychiatrii w 2026 r. dr Ciuńczyk oparła na dwóch pismach, które wyszły z Ministerstwa Zdrowia – odpowiedzi z 5 sierpnia na interpelację poselską udzielonej przez ówczesnego wiceministra zdrowia Wojciecha Koniecznego oraz informacji udzielonej OSCZP przez Departament Zdrowia Publicznego w MZ z 5 września. – Wynika z nich, że finansowanie to w 2026 r. przewidziane jest na poziomie 7,971 mld zł, czyli o 1,2 mld zł mniej niż obecnie. To olbrzymia kwota, która spowoduje redukcję personelu i wydłuży kolejki do specjalistów – powiedziała. Specjalistka wyliczała, że taka kwota przekłada się – na przykład – na możliwość całorocznego funkcjonowania piętnastu szpitali psychiatrycznych czy udzielania 36 tys. porad dziennie – również przez cały rok. Jeśli pieniędzy nie będzie, ogromna rzesza osób potrzebujących pomocy specjalistycznej zostanie bez wsparcia.
Wojciech Konieczny w odpowiedzi na interpelację wyjaśnił, że w związku z zakończeniem realizacji programu pilotażowego w centrach zdrowia psychicznego 31 grudnia 2025 r. plan finansowy Narodowego Funduszu Zdrowia na 2026 r. nie uwzględnia pieniędzy na pilotaż, a środki na finansowanie świadczeń opieki psychiatrycznej i leczenie uzależnień w 2026 r. zaplanowano w kwocie 7 mld 971 mln zł.
Podobnie różnice kwot wyjaśnił PAP Paweł Florek, dyrektor Biura Komunikacji Społecznej i Promocji NFZ. – Planowanie budżetu NFZ na kolejny rok odbywa się w ścisłych ramach prawnych i w konkretnie wskazanym, maksymalnym terminie do 15 lipca. Ponieważ na ten moment pilotaż CZP jest zaplanowany do końca tego roku, to pierwotny plan finansowy NFZ na przyszły rok nie mógł go już uwzględnić – powiedział. – Jeżeli sytuacja się zmieni i CZP będą nadal funkcjonowały w oparciu o finansowanie z NFZ, to budżet NFZ je obejmie. Dokładnie tak było w 2025 r., kiedy pierwotnie pilotaż miał obowiązywać do połowy roku, a ostatecznie trwa do końca i płacimy za jego realizację – podkreślił, dodając, że środków na psychiatrię i leczenie uzależnień w planie finansowym na 2026 r. jest więcej niż w pierwotnym planie NFZ na 2025 r. o ponad 1,75 mld zł (różnica wynika z tego, że NFZ porównuje plan na 2026 r. z pierwotnym planem na rok 2025, zaś przedstawiciele środowiska psychiatrów – plan na 2026 r. z obecnie realizowanym budżetem, czyli planem po korektach).
Wyjaśnienia NFZ zostały opublikowane już po konferencji, ale w jej trakcie dziennikarze również sugerowali, że zakładana w planie finansowym na przyszły rok kwota może nie obejmować środków na pilotaż, ani na funkcjonowanie CZP, bo ta sprawa zawisła w próżni: nie ma podstaw do pilotażu, ale nie ma też decyzji dotyczącej włączenia centrów (a tym samym ich finansowania) do systemu ochrony zdrowia. Nie wiadomo tym samym, czy będzie utrzymany model finansowania (ryczałt na mieszkańca), czy też MZ nadal myśli o wprowadzeniu modelu opartego na rozliczaniu świadczeń, jak sugerowano jesienią 2024 r., co wzbudziło ogromny protest środowiska psychiatrów i pacjentów.
W wyniku tych protestów w grudniu ubiegłego roku ówczesna minister zdrowia Izabela Leszczyna powołała zespół, który miał przygotować przejście z pilotażu do docelowego modelu działania placówek w ramach psychiatrii środowiskowej. – Nie dostaliśmy żadnego raportu z jego prac, nie mamy jasności, co wypracował. Pilotaż dobiega końca, a my w połowie września nie wiemy, co będzie w kolejnych latach – podkreśliła psychiatra dr Joanna Krzyżanowska-Zbucka, przewodnicząca Komitetu Organizacyjnego Kongresu Zdrowia Psychicznego.
9 października odbędzie się kolejny (po ubiegłorocznym, który miał miejsce w grudniu i poskutkował decyzjami MZ dotyczącymi powołania wspomnianego zespołu) Nadzwyczajny Kongres Zdrowia Psychicznego. Celem inicjatywy cały czas jest obrona modelu opieki realizowanego w pilotażu centrów zdrowia psychicznego. Środowisko skupione wokół CZP może liczyć na wsparcie innych organizacji: podczas konferencji brak zgody na działania zagrażające wypracowanemu w pilotażu modelowi psychiatrii dorosłych deklarowała w imieniu Porozumienia Rezydentów OZZL jego wiceprzewodnicząca Julia Pankiewicz. Również przedstawiciele fundacji i stowarzyszeń pacjentów i ich bliskich zapowiadali, że nie będą się biernie przyglądać demontażowi CZP.