Polacy chcą, by lekarz rodzinny był wyposażony w szersze narzędzia diagnostyczne. To silny społeczny mandat dla poszerzana kompetencji POZ i zwiększania finansowania diagnostyki na tym poziomie – komentują autorzy raportu „Pacjent z chorobą przewlekłą w systemie ochrony zdrowia”.
Fot. FB / FundacjaMyPacjenci
- Polacy oczekują opieki bliższej domu, bardziej zintegrowanej i opartej na zaufaniu
- 61 proc. pacjentów uważa, że zakres usług w POZ odpowiada ich potrzebom
- Mimo wdrażania opieki koordynowanej, tylko 15 proc. pacjentów dostrzegło poprawę w dostępie do świadczeń w POZ
- 60 proc. ankietowanych uważa, że lekarz POZ powinien mieć możliwość zlecania większej liczby badań
- Większość pacjentów uważa, że lekarz POZ może w bezpieczny sposób prowadzić leczenie chorób przewlekłych
Badanie przeprowadzono we wrześniu 2025 roku na reprezentatywnej grupie dorosłych Polaków, cierpiących na przynajmniej jedną chorobę przewlekłą, którzy w ciągu ostatnich dwóch lat przynajmniej raz skorzystali z publicznego systemu.
Wnioski? – Polacy oczekują opieki bliższej domu, bardziej zintegrowanej i opartej na zaufaniu – podkreśla Magdalena Kołodziej, prezes Fundacji My Pacjenci. – Ten postulat jest szczególnie istotny, ponieważ wśród badanych dominują choroby typowe dla starzejącej się populacji, takie jak nadciśnienie tętnicze, cukrzyca i stany przedcukrzycowe, depresja oraz niedoczynność tarczycy. Osoby te wymagają ciągłości opieki i relacji z lekarzem, a nie tylko okresowych wizyt.
80 proc. badanych skorzystało z publicznego systemu ochrony zdrowia w ciągu kwartału poprzedzającego badanie (56 proc. w ciągu miesiąca, 24 proc. w ciągu 2-3 miesięcy). – Nie przeszkadza to jednocześnie w narzekaniu na dostępność publicznej ochrony zdrowia – zauważyła prof. Agnieszka Mastalerz-Migas, konsultant krajowa w dziedzinie medycyny rodzinnej.
Jednocześnie trzy czwarte badanych deklaruje, że w ciągu ostatnich dwóch lat korzystało z prywatnych usług medycznych – 41 proc. w ciągu kwartału poprzedzającego badanie. – Wysoki poziom korzystania z usług prywatnych świadczy o niedostatecznej dostępności świadczeń publicznych – komentują autorzy raportu, co potwierdziła podczas dyskusji Anna Gołębicka, ekspertka zajmująca się ochroną zdrowia, członkini Rady NFZ. – Narodowy Rachunek Zdrowia za 2024 rok pokazuje, że prywatne wydatki gospodarstw domowych na leczenie są wyższe niż łączne nakłady w planie finansowym na POZ i AOS – zauważyła. I nawet jeśli wiadomo, że Polacy wydają „z kieszeni” pieniądze przede wszystkim w aptekach, w gabinetach stomatologicznych czy na prywatne leczenie zaburzeń zdrowia psychicznego, to zestawienie powinno dawać do myślenia.
Podobnie jak to, że u 43 proc. badanych chorobę przewlekłą nadzoruje lekarz specjalista, u ponad jednej trzeciej jest to „lekarz pierwszego kontaktu we współpracy ze specjalistą”, zaś tylko niespełna u co piątego – wyłącznie „lekarz pierwszego kontaktu”. – Język kształtuje świadomość – zżymała się prof. Agnieszka Mastalerz-Migas, apelując o nieużywanie określenia „lekarz pierwszego kontaktu”. – Mówmy „specjalista w dziedzinie medycyny rodzinnej” – zwracała uwagę. Problem w tym, że tych specjalistów ciągle mamy za mało (12 tys., ok. 3 tys. kolejnych tytuł specjalisty będzie mieć w najbliższych latach). Nota bene, określenie „lekarz pierwszego kontaktu” nie występuje od wielu lat – od ponad dwóch dekad – w oficjalnej, systemowej nomenklaturze. Miało oznaczać, w momencie wprowadzania reformy, że lekarz POZ ma być „pierwszym kontaktem” pacjenta z systemem, gatekeeperem – jednak dość szybko z niego zrezygnowano.
61 proc. pacjentów uważa, że zakres usług w POZ odpowiada ich potrzebom (ale tylko 13 proc. jest o tym zdecydowanie przekonanych), 30 proc. ocenia go jako zbyt wąski. Mimo wdrażania opieki koordynowanej, tylko 15 proc. pacjentów dostrzegło poprawę w dostępie do świadczeń w POZ (warto przy tym zwrócić uwagę, że opieka koordynowana jest wdrożona w połowie podmiotów, ale dotyczy właśnie pacjentów z chorobami przewlekłymi). 42 proc. nie dostrzegło zmian, a zdaniem jednej trzeciej pacjentów dostępność się pogorszyła.
A jak pacjenci postrzegają jakość opieki w POZ? Tylko 18 proc. dostrzegło poprawę w ciągu ostatnich dwóch lat (jedynie 2 proc. uważa, że jakość bardzo się poprawiła), co drugi pacjent nie dostrzega zmiany (45 proc.), co czwarty ocenia, że jakość uległa pogorszeniu (7 proc. – znacznemu pogorszeniu).
Duża część pacjentów nie wie, jakie badania mogą zlecać lekarze POZ (tylko co czwarty wie, że można od lekarza POZ otrzymać skierowanie na TK, a 20 proc. nie wskazało nawet morfologii czy ogólnego badania moczu). Niespełna 30 proc. badanych (pacjentów z chorobami przewlekłymi!) wiedziało, że w ramach opieki koordynowanej możliwe jest wykonanie badań wcześniej dostępnych w AOS (np. echo serca, spirometria).
Natomiast 60 proc. ankietowanych uważa, że lekarz POZ zdecydowanie powinien mieć możliwość zlecania większej liczby badań (28 proc. uważa, że „raczej” powinien mieć taką możliwość, co daje blisko 90 proc.). – Polacy chcą, by lekarz rodzinny był wyposażony w szersze narzędzia diagnostyczne. To silny społeczny mandat dla poszerzana kompetencji POZ i zwiększania finansowania diagnostyki na tym poziomie – komentują autorzy raportu.
Również eksperci uważają, że bez wzmocnienia kompetencji POZ w tym zakresie trudno w ogóle myśleć o odwróceniu piramidy świadczeń, choć jednocześnie prof. Agnieszka Mastalerz-Migas zwróciła uwagę, że panel badań, o których myślą pacjenci, niekoniecznie musi się pokrywać z badaniami, których zlecanie lekarze uważają za potrzebne i sensowne. – Polacy uwielbiają się badać – podkreśliła. Dlatego wielu pacjentów wykonuje badania na własną rękę, bez skierowania – to jest bezwzględnie wymagane tylko w przypadku badań z udziałem promieniowania.
Większość pacjentów uważa, że lekarz POZ może w bezpieczny sposób prowadzić leczenie chorób przewlekłych, ale tylko 13 proc. jest o tym zdecydowanie przekonanych. Blisko co czwarty jest przeciwnego zdania (dobra wiadomość – tylko 4 proc. uważa, że lekarz POZ zdecydowanie nie jest w stanie prowadzić takiego leczenia). Blisko co piąty nie ma w tej sprawie zdania – widać więc bardzo wyraźnie, że Polacy w tej sprawie są podzieleni. Autorzy raportu zapytali więc o porównanie kluczowych parametrów między POZ i AOS.
POZ zdecydowanie wygrywa, jeśli chodzi o dostępność i relacje pacjent-lekarz. AOS, w ocenie pacjentów – jeśli chodzi o kompetencje lekarzy (wiedza, możliwości diagnostyczne) oraz zakres badań diagnostycznych. Co ciekawe, widać też dużą przewagę opieki specjalistycznej nad podstawową, jeśli chodzi o „poczucie bezpieczeństwa leczenia” oraz „zakres badań profilaktycznych” – choć profilaktyka jest jednym z głównych zadań POZ.