Sejmowa KZ o dyżurach w psychiatrii

Małgorzata Solecka
Kurier MP

Posiedzenie sejmowej Komisji Zdrowia, które odbyło się 6 listopada, poświęcone było rozpatrzeniu informacji na temat dyżurów całodobowych w psychiatrii, a jego kanwą stał się raport Porozumienia Rezydentów OZZL (PR OZZL), opublikowany kilka tygodni temu.

Posiedzenie sejmowej Komisji Zdrowia, 6 listopada 2025 r. Fot. Sejm

  • Raport nie ma na celu generowania konfliktu z żadną grupą, nie ma na celu nikogo atakować – zaznaczył przewodniczący PR OZZL
  • Szacuje się, że do 2028 r. liczba psychiatrów zwiększy się o ok. tysiąc specjalistów
  • Ministerstwo Zdrowia powinno zastanowić się nad wydaniem rozporządzenia określającego standardy dla szpitalnej opieki psychiatrycznej
  • Zdrowie psychiczne przeszło z kompetencji wiceminister Katarzyny Kęckiej pod nadzór Tomasza Maciejewskiego

Przewodniczący PR OZZL Sebastian Goncerz przypomniał posłom, że dokument (jego współautorami są Radosław Tymiński i Anna Depukat) powstał na podstawie danych z 825 ankiet wypełnionych przez lekarzy w trakcie specjalizacji z psychiatrii dorosłych, realizujących dyżury całodobowe, i specjalistów pracujących do pięciu lat od ukończenia szkolenia. 80 proc. respondentów przyznało, że nie czuje się w czasie pełnienia dyżurów bezpiecznie. Spowodowane jest to m.in. zbyt dużą liczbą pacjentów, którymi zajmują się lekarze. Co piąty młody psychiatra ma podczas dyżuru pod opieką ponad trzystu pacjentów.

– Tylko jedna trzecia rezydentów rozpoczyna dyżury po pierwszym roku szkolenia. Zdecydowana większość rozpoczyna je wcześniej. Powinniśmy realizować tzw. dyżury towarzyszące, czyli trwające pięć godzin i pod opieką specjalisty. Te realizuje 80 proc. rezydentów. Podczas dyżurów realizowanych w trakcie szkolenia zawsze powinniśmy mieć możliwość konsultacji ze specjalistą. Jedna piąta rezydentów w psychiatrii nie ma w ogóle takiej możliwości – wyliczał Goncerz.

Tylko 3 proc. rezydentów psychiatrii biorących udział w badaniu ma podczas dyżuru pod opieką jeden oddział. Większość obejmuje swoim nadzorem znacznie więcej oddziałów lub jednostek, nierzadko oddalonych od siebie o kilkaset metrów. – To sytuacja skrajna i stanowiąca zagrożenie dla pacjentów – podkreślił Sebastian Goncerz.

Braki kadrowe mają bardzo konkretne skutki. – Jak pacjent się pobudzi, to nie ma go kto uspokoić przed zastosowaniem przymusu bezpośredniego. Jeśli na oddziale są dwie pielęgniarki, to zanim pomogą im sanitariusze czy lekarz, któraś z nich może stracić zęby. Nie koloryzuję, takie sytuacje mają miejsce.

Przewodniczący PR OZZL, który również jest w trakcie specjalizacji z psychiatrii, podkreślał wielokrotnie, że raport koncentruje się na kwestii bezpieczeństwa pacjentów. – Chcę, żeby wyraźnie to wybrzmiało: ten raport nie ma na celu generowania konfliktu z żadną grupą, nie ma na celu nikogo atakować – ani ministerstwa, ani szpitali, ani nikogo nie ma na celu wywołać do tablicy czy sprowokować do polowania na czarownice. Ten raport ma wskazać i zidentyfikować problem, którym jest zagrożenie pacjentów na dyżurach całodobowych psychiatrii i systemowa dyskryminacja pacjenta psychiatrycznego. Jedynym jego celem jest rozwiązanie tego problemu i poprawa bezpieczeństwa pacjenta.

Wiceminister zdrowia Tomasz Maciejewski podkreślał, że psychiatria jest na liście specjalizacji priorytetowych. Od 2015 roku liczba miejsc szkoleniowych wzrosła z 1736 do 2386. Wzrosła także liczba samych specjalistów w dziedzinie psychiatrii: z 3388 do 4341. – Zgodnie z analizą potrzeb zdrowotnych w najbliższych latach nastąpi największy spośród wszystkich dziedzin medycyny wzrost liczby specjalistów. Szacuje się, że do 2028 roku liczba psychiatrów zwiększy się o ok. tysiąc specjalistów – poinformował Tomasz Maciejewski.

Z tego, co mówił wiceminister Maciejewski, wynika, że jeden specjalista psychiatrii powinien przypadać na 40 łóżek. Jeśli dodać rezydentów, jeden lekarz powinien zabezpieczać dwadzieścia łóżek. – O przyjęciu do szpitala decyduje lekarz wyznaczony do tej czynności po osobistym zbadaniu pacjenta i, w miarę możliwości, po zasięgnięciu opinii drugiego lekarza psychiatry lub psychologa. Zapewnienie realizacji tego obowiązku jest niezbędne również w trakcie dyżuru. Konieczna jest także możliwość uzyskania opinii drugiego lekarza psychiatry lub psychologa. Wskazane wymagania dotyczą również izb przyjęć. Należy zapewnić dostęp do podstawowej diagnostyki laboratoryjnej, obrazowej i elektrofizjologicznej oraz do konsultacji specjalistycznych – wyliczał Maciejewski.

Skąd więc rozbieżności między tym, jak „powinno być”, a tym, jak jest? Posłowie nie mieli wątpliwości: lekarze specjaliści nie chcą pełnić dyżurów w szpitalach. – Dyżuruje ten, kto musi, czyli lekarz w trakcie specjalizacji – przyznał Bolesław Piecha (PiS). Były wiceminister zdrowia przyznał, że problem nie jest nowy, a sytuacja, w której młody lekarz ma zabezpieczyć trzystu pacjentów, jest absurdalna. – Równie dobrze mógłby pójść do domu. To już samopomoc pacjencka będzie bardziej skuteczna – nie krył sarkazmu.

– Trzystu pacjentów na jednego lekarza to jawna dyskryminacja – komentował Czesław Hoc (PiS). – Jeśli to prawda, należy natychmiast wysunąć żądanie do Ministerstwa Zdrowia, by tę sytuację uporządkować. Bo to kwestia bezpieczeństwa i pacjentów, i lekarzy. Prośba, żeby był lekarz nadzorujący, to przecież warunek sine qua non każdego lekarza rezydenta! To się w głowie nie mieści, że czegoś takiego nie ma. Prośba o kardiomonitor? Taki sprzęt powinien być na każdym oddziale. Potrzebujemy systemowego rozwiązania tego problemu – mówi Hoc, podkreślając, że Komisja Zdrowia powinna w ciągu kilku tygodni wrócić do tematu i wysłuchać raportu MZ, co zrobiono, by uporządkować sytuację. Warto podkreślić, że po doniesieniach medialnych na temat sytuacji w szpitalu w Tworkach, na przełomie września i października, ministerstwo informowało o zleceniu kontroli (m.in. przez RPP i NFZ).

Elżbieta Gelert (KO) przypominała, że nie z każdym problemem trzeba się zwracać do resortu zdrowia, bo prowadzenie kontroli w swoich obszarach mają w zakresie obowiązków konsultanci, zarówno wojewódzcy jak i konsultanci krajowi.

– Informacje, które usłyszeliśmy, są zatrważające i chciałabym wiedzieć, co zostało w tej sprawie zrobione – zaznaczyła posłanka Marcelina Zawisza. Zadała następnie konsultantowi w dziedzinie psychiatrii, prof. Piotrowi Gałeckiemu, pytanie dotyczące skierowanej do niego interwencji. Pytała w niej m.in. o liczbę wykonanych kontroli w placówkach kształcących lekarzy o specjalizacji z psychiatrii, zrealizowanych z własnej inicjatywy w latach 2020-2025, liczbę placówek, w których zidentyfikował problem łamania programu specjalizacji z psychiatrii, listę podjętych działań w celu poprawy sytuacji w powyższych placówkach i planów dotyczących wdrożenia rekomendacji zaproponowanych przez rezydentów. Zawisza zaznaczyła, że odpowiedzi nie otrzymała, bo w dniu posiedzenia KZ dowiedziała się, że jej mail wylądował w spamie, poprosiła więc, by odpowiedzi na postawione pytania zostały skierowane do Komisji Zdrowia. Przewodnicząca Marta Golbik wsparła apel posłanki Razem i zapowiedziała, że będzie pilnować, by takie informacje do KZ od konsultanta krajowego dotarły.

Jakie kroki należałoby podjąć dla poprawy sytuacji? Współautor raportu, dr hab. n. praw. Radosław Tymiński wskazał na dwie kluczowe kwestie. – Po pierwsze, kontrola. Wiemy, że tej kontroli zabrakło – podkreślił, zwracając uwagę (pytali o to również posłowie), że choć raport został skierowany do wszystkich konsultantów wojewódzkich, odpowiedziało tylko trzech z nich. Po drugie, Ministerstwo Zdrowia powinno zastanowić się nad wydaniem rozporządzenia określającego standardy dla szpitalnej opieki psychiatrycznej. – Takie standardy, wydane w położnictwie, bardzo pozytywnie zmieniły jakość opieki – podkreślił prawnik, specjalizujący się w sprawach medycznych.

Posłowie mieli też swoje recepty. Zdaniem Joanny Muchy (Polska2050) w Ministerstwie Zdrowia powinien być osobny wiceminister odpowiedzialny za zdrowie psychiczne. Marta Golbik proponowała, by był to raczej międzyresortowy pełnomocnik w Kancelarii Premiera.

Zmiany będą – Tomasz Maciejewski poinformował, że zdrowie psychiczne przeszło z kompetencji wiceminister Katarzyny Kęckiej pod jego nadzór, prowadzone są też kontrole dotyczące nieprawidłowości w kształceniu podyplomowym.

07.11.2025
Doradca Medyczny
  • Czy mój problem wymaga pilnej interwencji lekarskiej?
  • Czy i kiedy powinienem zgłosić się do lekarza?
  • Dokąd mam się udać?
+48

w dni powszednie od 8.00 do 18.00
Cena konsultacji 29 zł

Zaprenumeruj newsletter

Na podany adres wysłaliśmy wiadomość z linkiem aktywacyjnym.

Dziękujemy.

Ten adres email jest juz zapisany w naszej bazie, prosimy podać inny adres email.

Na ten adres email wysłaliśmy już wiadomość z linkiem aktywacyjnym, dziękujemy.

Wystąpił błąd, przepraszamy. Prosimy wypełnić formularz ponownie. W razie problemów prosimy o kontakt.

Jeżeli chcesz otrzymywać lokalne informacje zdrowotne podaj kod pocztowy

Nie, dziękuję.
Poradnik świadomego pacjenta
  • Flebolog - czym się zajmuje, jakie choroby leczy?
    Flebolog to lekarz zajmujący się diagnostyką i leczeniem chorób żył. Zajmuje się m.in. żylakami, pajączkami naczyniowymi, zakrzepicą żył głębokich, obrzękami i przewlekłą niewydolnością żylną. Flebologia w Polsce nie jest osobną specjalizacją.
  • Ginekolog – czym się zajmuje, jakie choroby leczy
    Ginekolog to lekarz zajmujący się profilaktyką, diagnostyką i leczeniem chorób żeńskiego układu rozrodczego. Opiekuje się pacjentkami w każdym wieku – przeprowadza regularne badania kontrolne, pomaga w doborze metod antykoncepcji, diagnozuje przyczyny zaburzeń miesiączkowania oraz niepłodności, rozpoznaje i leczy choroby nowotworowe żeńskiego układu rozrodczego. Dba również o prawidłowy przebieg ciąży, porodu i połogu.