Najpierw Sejm nie zgodził się na przyjęcie wniosku PiS o odrzucenie projektu nowelizacji Kodeksu karnego, by kilkadziesiąt sekund później nie uchwalić ustawy. Klub TD-PSL niemal w całości zagłosował w tej sprawie razem z PiS i Konfederacją. Przeciwnicy zmian w prawie aborcyjnym triumfowali, choć wynik głosowania trudno uznać za zaskakujący.
Posłowie podczas głosowania nad projektem ustawy o zmianie ustawy – Kodeks karny, 12 lipca 2024 r. Fot. Sławomir Kamiński / Agencja Wyborcza.pl
Wynik głosowania w Sejmie nie ma znaczenia merytorycznego: prezydent Andrzej Duda już kilka dni temu zapowiedział, że ustawę depenalizacyjną zawetuje. Ma natomiast olbrzymie znaczenie polityczne. Trzecia Droga, patrząc na głosowania, zdaje się pieczętować rozwód – Polska2050 Szymona Hołowni głosowała w obu sprawach tak jak Lewica i Koalicja Obywatelska, PSL – poza kilkoma posłami, razem z PiS i Konfederacją. Choć już na etapie tworzenia rządu Donalda Tuska, zaraz po październikowych wyborach, było jasne, że tzw. sprawy światopoglądowe podzielą koalicję, zderzenie z rzeczywistością może być politycznie bolesne, zwłaszcza że opozycja nie zawiesiła poprzeczki zbyt wysoko – w głosowaniach nie wzięło udział kilkunastu posłów największego klubu parlamentarnego.
Po dosłownie trzech minutach od zakończenia głosowań nad nowelizacją Kodeksu karnego strona Sejmu padła, co może mieć związek z wynikiem głosowania i dużą liczbą prób wyszukania informacji, jak głosowali poszczególni posłowie. Kluczowa była – i to było wiadome od początku – frekwencja oraz głosowanie posłów PSL. Ludowcy nie zaskoczyli – łącznie z liderem Władysławem Kosiniakiem-Kamyszem zagłosowali przeciw ustawie depenalizującej pomocnictwo w aborcji.
Więcej szczegółów dotyczących głosowania poszczególnych klubów podamy, gdy strona sejmowa będzie dostępna.