Rada ds. Zdrowia Psychicznego zaapelowała o odrzucenie projektu zarządzenia NFZ, które od 1 kwietnia nakłada na CZP obowiązek przekazywania do płatnika szczegółowych danych dotyczących dostępności, jakości opieki oraz efektów oddziaływań terapeutycznych. Uchwałę podjęto dużą większością głosów: 21 „za”, trzy „przeciw”, pięć osób wstrzymało się od głosu.

Fot. gov.pl
Uchwała nie przesądza sprawy, bo Rada ds. Zdrowia Psychicznego jest ciałem opiniodawczym i doradczym, jej decyzje nie są wiążące, ale – jak usłyszeliśmy od uczestniczących w posiedzeniu – pojawiła się szansa na przesunięcie terminów i złagodzenie wymogów zapisanych w budzącym obawy zarządzeniu.
Wtorkowe posiedzenie Rady zostało zwołane w trybie pilnym na wniosek samych członków (przewodniczący musi zwołać posiedzenie, jeśli chce tego co najmniej jedna trzecia zasiadających). Cztery dni wcześniej, w piątek, doszło do spotkania przedstawicieli Ministerstwa Zdrowia oraz środowiska skupionego wokół centrów zdrowia psychicznego, na którym również tematem było kontrowersyjne – w cenie środowiska CZP – zarządzenie, nakładające na centra obowiązek kilkukrotnie rozbudowanej w stosunku do stanu z pilotażu sprawozdawczości. Ministerstwo Zdrowia argumentów wysłuchało, ale wiceminister Katarzyna Kęcka rozwiała nadzieje, twierdząc, że centra muszą przekazywać dane dotyczące dostępności i jakości opieki, bo na podstawie ich analizy resort podejmie decyzje dotyczące kształtu nowego modelu CZP, który ma być wdrażany po zakończeniu pilotażu.
Ten „kształt modelu CZP” powinien wynikać co prawda z danych zebranych przez osiem lat pilotażu, ale resort zdrowia i płatnik, wszystko na to wskazuje, chcą go w sposób istotny zmienić przez zmianę modelu finansowania, do czego pierwszym etapem ma być właśnie zmiana zasad sprawozdawczości. Eksperci od jesieni przekonują, że o ile sprawozdawanie i mierzenie wskaźników jakości jest zrozumiałe i konieczne, przynajmniej w pierwszym etapie nie powinno być powiązane z finansowaniem. Poza tym – powinno obejmować dane, które rzeczywiście mają znaczenie dla jakości, z czym jest w nowym zarządzeniu problem (NFZ chce na przykład informacji o sposobie, w jaki pacjent zgłosił się po pomoc do CZP). Środowisko CZP sprzeciwia się też takim zmianom, które w praktyce zlikwidują finansowanie ryczałtowe, argumentując, że jest to jeden z fundamentów psychiatrii środowiskowej. Z kolei płatnik i regulator w tym momencie skłaniają się do utrzymania nomenklatury i zapewniają, że ryczałtu likwidować nie zamierzają, jednak sposób rozliczania świadczeń przez CZP idzie bardziej w kierunku modelu fee for service.
Zarządzenie budzi obawy nie tylko przez zakres informacji, jakie chce zbierać płatnik, ale również tryb wprowadzenia nowych obowiązków, bez żadnego czasu na przygotowanie, bez „okresu próbnego”. Przedstawiciele CZP zostali poinformowani, że już dane zebrane za kwiecień będą używane do projektowania nowych rozwiązań – a trudno zakładać, by mogło się przy tak dużej zmianie obejść bez pomyłek, które – jak pisaliśmy w poniedziałkowym tekście – będą rzutować na rozliczenia między podmiotami a płatnikiem. I właśnie wątek możliwych i prawdopodobnych negatywnych skutków finansowych nowych rozwiązań nie tylko dla pojedynczych placówek, ale całej psychiatrii był jednym z kluczowych, jakie wybrzmiewały podczas wtorkowego posiedzenia. Obawy są tak duże, że Rada zwróciła się do resortu zdrowia o przedstawienie na najbliższym posiedzeniu całościowej strategii finansowania obszaru psychiatrii.