Minister zdrowia zostaje

Małgorzata Solecka
Kurier MP

Koalicja rządząca odrzuciła wniosek PiS w sprawie wotum nieufności wobec Jolanty Sobierańskiej-Grendy. Przeciw wnioskowi zagłosowało 238 posłów, za – 212, nikt nie wstrzymał się od głosu. Mobilizacja po obu stronach była wyraźna, przy czym nieco większa w koalicji rządzącej. Głosowanie, które odbyło się wczesnym popołudniem, poprzedziła debata – znacznie spokojniejsza niż środowa, choć niekoniecznie bardziej merytoryczna.

Minister zdrowia Jolanta Sobierańska-Grenda podczas debaty nad wnioskiem o wotum nieufności, 30 kwietnia 2026 r. Fot. Sejm

  • Minister zdrowia zostaje, a styl, w jakim była atakowana przez opozycję, wcale jej nie osłabił
  • Z drugiej strony trudno też mówić o wzmocnieniu przez wygraną, skoro stawką było utrzymanie koalicji i rządu
  • Jolanta Sobierańska-Grenda zarzuciła wnioskodawcom kłamstwa i manipulacje, m.in. przez twierdzenia, że NFZ ściął wydatki na badania profilaktyczne oraz operacje zaćmy
  • Minister przypominała, że wbrew sugestiom wielu polityków opozycji nie jest „znikąd”, ale ze środka systemu, w którym pracuje od ponad 20 lat

– Minister Jolanta Sobierańska-Grenda podjęła się bardzo trudnego zadania, bo w ochronie zdrowia zadania są wyłącznie trudne. Jej misja może nie powiodła się w 100 proc., ale wiem, że na tym nie poprzestanie – zapewnił premier Donald Tusk, dodając, że minister dalej będzie kierować resortem zdrowia. To, oczywiście, nawiązanie do pojawiających się spekulacji, że Tusk chce przemeblować gabinet – prawdopodobnie w wakacje – i Sobierańska-Grenda jest na liście do wymiany.

Donald Tusk dwukrotnie w czwartek musiał bronić swoich współpracownic – najpierw minister klimatu i środowiska, następnie minister zdrowia. To niecodzienna sytuacja, by Sejm na jednym posiedzeniu rozpatrywał dwa wnioski (obydwa upadły, rząd się obronił), ale wydaje się, że żadnego z nich nie można było przekładać: wniosek w sprawie minister klimatu dzielił koalicję (konflikt między Polską 2050 a Centrum), a w sprawie minister zdrowia – jak mówiono w kuluarach – każdy kolejny dzień i tydzień może przynieść informacje, które komplikowałyby decyzję mniejszych koalicjantów i stawiały pod znakiem zapytania możliwość ich poparcia dla szefowej resortu zdrowia.

Dała to zresztą do zrozumienia między wierszami Anna Maria Żukowska, występując w trakcie dyskusji w imieniu Lewicy. – Decyzją pana premiera Ministerstwo Zdrowia w trakcie rekonstrukcji rządu zostało odpolitycznione. Tym samym koalicjanci, w tym Lewica, nie mają tam swojego reprezentanta lub reprezentantki i nie mogą brać pełnej odpowiedzialności za to, co w ministerstwie się dzieje, jakie decyzje tam zapadają – stwierdziła, dodając, że „niezależnie od tego, jakie zapadają decyzje w MZ, to i Salomon z próżnego nie naleje”. – Jeżeli pan, panie premierze, nie zmieni swojego podejścia do finansowania ochrony zdrowia, to obawiam się, że będziemy mieli problem, żeby wspólnie wygrać kolejne wybory.

Wcześniej o tym, że Lewica nie rozumie i nie popiera decyzji NFZ o cięciach wydatków mówiła minister Agnieszka Dziemianowicz-Bąk, zaś senator Wojciech Konieczny w czwartek twardo zapowiadał, że Lewica zagłosuje razem z całą koalicją, ale decyzji o ograniczeniach w wydatkach i oszczędnościach nie akceptuje.

Do samych oszczędności odnosiła się również minister zdrowia, zarzucając wnioskodawcom kłamstwa i manipulacje, m.in. przez twierdzenia, że NFZ ściął wydatki na badania profilaktyczne oraz operacje zaćmy. – Słyszałam wczoraj zarzut: „Niema minister”. Rzeczywiście – nie ma. Nie ma mojej zgody na kłamanie bez opamiętania. Jaka zaćma została limitowana? Jakie badania profilaktyczne zostały ograniczone? Czy państwo naprawdę odróżniacie badania profilaktyczne od diagnostyki? Na profilaktykę Narodowy Fundusz Zdrowia przeznaczył w tym roku 664 mln zł, o 10 proc. więcej niż w zeszłym roku. Żadne badania profilaktyczne, z pełną odpowiedzialnością o tym mówię, nie zostały ograniczone – mówiła. Tu oczywiście PiS – jak zwracaliśmy uwagę już na etapie zapowiedzi wniosku – posunęło się za daleko: ograniczenia dotyczą diagnostyki, nie profilaktyki. Choć, z drugiej strony – wczesna diagnostyka pozwala wykryć problem na tyle wcześnie, by choroba nie zdążyła się rozwinąć i wielu specjalistów zwraca uwagę, że choć np. Polacy mają nieograniczony dostęp (w ramach programu profilaktycznego) do kolonoskopii, w innych badaniach, które „poszły pod nóż” Funduszu, takich programów nie ma. Natomiast co do operacji zaćmy – decyzji jeszcze nie ma, ale prezes NFZ od wielu tygodni wskazuje zaćmę jako czekającą w kolejce na decyzje, które oznaczają powrót do limitów.

Sobierańska-Grenda przypominała, że wbrew sugestiom wielu polityków opozycji nie jest „znikąd”, ale ze środka systemu, w którym pracuje od ponad 20 lat. – Widziałam cierpiącego pacjenta, lekarzy, pielęgniarki, personel medyczny – wypalony zawodowo, zmęczony. Widziałam szpitale, które dźwigały się z ciężkich problemów, podejmując odważne decyzje restrukturyzacyjne. Widziałam menedżerów, którzy 24 godziny na dobę zarządzali szpitalami – wymieniała. W jej ocenie wszyscy, którzy są w systemie, czekają na odważne decyzje polityczne. – Podczas naszej pierwszej rozmowy, panie premierze – nie wiem, czy pan pamięta – zapytał mnie pan, dlaczego reformy w ochronie zdrowia się nie udają – mówiła, zwracając się do Donalda Tuska. – Odpowiedziałam wtedy, że brakuje politycznej odwagi.

W jej ocenie takiej odwagi brakowało w czasie rządów PiS, gdy decydowano się na wydawanie pieniędzy „efektownie”, a nie „efektywnie”, zaś szczytem braku odpowiedzialności było uchwalenie ustawy podwyżkowej bez rzetelnej oceny skutków regulacji i zapewnienia finansowania. – Przez lata nie wprowadzono stabilnego modelu finasowania ochrony zdrowia, pomimo że składka zdrowotna przestała spełniać swoją funkcję – stwierdziła.

30.04.2026
Zobacz także
  • Studium kryzysu
Doradca Medyczny
  • Czy mój problem wymaga pilnej interwencji lekarskiej?
  • Czy i kiedy powinienem zgłosić się do lekarza?
  • Dokąd mam się udać?
+48

w dni powszednie od 8.00 do 18.00
Cena konsultacji 29 zł

Zaprenumeruj newsletter

Na podany adres wysłaliśmy wiadomość z linkiem aktywacyjnym.

Dziękujemy.

Ten adres email jest juz zapisany w naszej bazie, prosimy podać inny adres email.

Na ten adres email wysłaliśmy już wiadomość z linkiem aktywacyjnym, dziękujemy.

Wystąpił błąd, przepraszamy. Prosimy wypełnić formularz ponownie. W razie problemów prosimy o kontakt.

Jeżeli chcesz otrzymywać lokalne informacje zdrowotne podaj kod pocztowy

Nie, dziękuję.
Poradnik świadomego pacjenta
  • Flebolog - czym się zajmuje, jakie choroby leczy?
    Flebolog to lekarz zajmujący się diagnostyką i leczeniem chorób żył. Zajmuje się m.in. żylakami, pajączkami naczyniowymi, zakrzepicą żył głębokich, obrzękami i przewlekłą niewydolnością żylną. Flebologia w Polsce nie jest osobną specjalizacją.
  • Ginekolog – czym się zajmuje, jakie choroby leczy
    Ginekolog to lekarz zajmujący się profilaktyką, diagnostyką i leczeniem chorób żeńskiego układu rozrodczego. Opiekuje się pacjentkami w każdym wieku – przeprowadza regularne badania kontrolne, pomaga w doborze metod antykoncepcji, diagnozuje przyczyny zaburzeń miesiączkowania oraz niepłodności, rozpoznaje i leczy choroby nowotworowe żeńskiego układu rozrodczego. Dba również o prawidłowy przebieg ciąży, porodu i połogu.